Morawiecki obiecywał budowę stadionu dla Ruchu Chorzów, ale nie dotrzymał słowa
Rząd obiecywał wsparcie finansowe dla Ruchu Chorzów na budowę nowego stadionu, jednak obietnica nie została zrealizowana.
Piłka nożna / 2024-01-09 10:48:54
Obietnica Morawieckiego
W ostatnich miesiącach wiele wskazywało na to, że Ruch Chorzów otrzyma wsparcie od rządu na budowę nowego stadionu. Wówczas mowa była o kwocie w wysokości blisko 104 mln złotych. Obiekt przy ul. Cichej nie spełniał wymagań, więc Ruch przeniósł się na Stadion Śląski. Rząd obiecywał przekazanie połowy kosztów budowy nowego stadionu, jednak okazuje się, że nie ma dokumentów potwierdzających przekazanie pieniędzy. Sprawa stała się tak bulwersująca, że wypowiedzi Morawieckiego zostały nominowane do konkursu "Śląska Bzdura" w 2023 roku.
Kibice żądają spełnienia obietnicy
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kibiców Ruchu, Rząd obiecywał spełnienie ich marzeń o nowoczesnym stadionie. Mateusz Morawiecki przekazywał, że kibice "Niebieskich" zasługują na stadion najwyższej klasy i obiecywał, że poprzedni obiekt, który kończył już 88 lat, zostanie zmieniony na nowy. Jednak okazało się, że obietnica była jedynie pustym słowem.
Brak wsparcia finansowego
Również przed wyborami pojawiała się lista zaakceptowanych wniosków o dotacje, na której widniał wniosek na projekt nowego stadionu Ruchu. Zgodnie z tą listą, klub miał otrzymać prawie 104 mln złotych. Dodatkowo Morawiecki miał obiecać, że może przekazać 20-30 mln złotych na przygotowanie terenu pod budowę. Niestety, do dnia dzisiejszego nie ma żadnych dowodów na przekazanie tych pieniędzy.
Trudności klubu
Wobec braku wsparcia ze strony rządu, kibice Ruchu domagali się od władz miasta budowy nowego stadionu. Jednak władze Chorzowa przez lata tylko obiecywały, ale nie budowały. Kibice czuli się zaniepokojeni tym faktem i zaczęli wyrażać swoje niezadowolenie. Sytuacja ta była o tyle trudna dla kibiców, że obecny stadion Ruchu nie spełniał wymagań i groził zawaleniem.
Sytuacja sportowa
W związku z niezrealizowanymi obietnicami wsparcia finansowego, w 2023 roku Ruch Chorzów znajdował się w trudnej sytuacji. Zajmował przedostatnie miejsce w ekstraklasie, tracąc sześć punktów do Warty Poznań, która znajdowała się tuż nad strefą spadkową. Na dodatek klub od początku sezonu wygrał zaledwie jeden ligowy mecz. Przez te trudności w klubie doszło do zmiany trenera, co miało na celu poprawienie sytuacji. Jarosław Skrobacz stracił pracę, a rundę jesienną dokończył jego ówczesny asystent, Jan Woś. Jednak od końcówki grudnia trenerem Ruchu został Janusz Niedźwiedź.
Problemy polskiej piłki nożnej
Warto zauważyć, że problem niedotrzymania obietnicy Mateusza Morawieckiego dotyczącej budowy nowego stadionu dla Ruchu Chorzów, nie dotyczył tylko tego klubu. W przeszłości wiele innych stadionów również nie otrzymało obiecanej pomocy finansowej, co wpłynęło negatywnie na polską piłkę nożną. Jednak w przypadku Ruchu sytuacja była jeszcze bardziej bolesna, ponieważ klub od lat zmagał się z problemami finansowymi i potrzebował wsparcia, aby móc się rozwijać i rywalizować na wysokim poziomie.
Niedotrzymanie słowa
Cała sytuacja wokół obietnicy Mateusza Morawieckiego dotyczącej budowy nowego stadionu dla Ruchu Chorzów pokazuje, jak ważne jest dotrzymanie słowa polityka. Obiecując coś, które nie zostanie spełnione, polityk traci wiarygodność i zaufanie społeczeństwa. W przypadku Morawieckiego, niedotrzymanie obietnicy dotyczącej finansowego wsparcia dla Ruchu Chorzów, zostanie zapamiętane jako jedna z największych bzdur roku 2023.