Xavi opuszcza Barcelonę po sezonie
Decyzja Xaviego o odejściu z Barcelony po sezonie wywołała szok i zdumienie wśród kibiców i drużyny.
Piłka nożna / 2024-02-02 22:44:24
Powody odejścia Xaviego
W ostatnich dniach wybuchła prawdziwa burza w Barcelonie. Decyzja Xaviego o odejściu z klubu po zakończeniu sezonu wywołała szok i zdumienie nie tylko wśród kibiców, ale także w samej drużynie. Okazuje się, że trener już od dawna miał w głowie plany dotyczące swojej przyszłości. Już na początku sezonu doszedł do wniosku, że będzie to jego ostatni sezon na ławce trenerskiej "Blaugrany". Miał dość stresu i zmęczenia związanego z pracą w Barcelonie. Czuł, że nie jest wystarczająco doceniany za wszystkie zdobyte trofea. Jednak to nie wszystko, bowiem istniały również problemy wewnętrzne w klubie, o których donosiły hiszpańskie media.
Problemy z transfery i decyzje personalne
Jednym z czynników, który wpłynął na decyzję trenera, były transfery oraz inne decyzje personalne podejmowane przez klub. Według hiszpańskiej gazety "Marca", problemy zaczęły się po odejściu Mateu Alemany'ego, dyrektora sportowego, oraz zwolnieniu Jordiego Cruyffa, jego asystenta. Ich obowiązki przejął Deco, który kiedyś dzielił szatnię z Xavim. Niestety, obaj panowie nie potrafili znaleźć wspólnego języka, co skutkowało złym współdziałaniem. Dodatkowo, Xavi nie był zadowolony z piłkarzy, których dostawał do drużyny i czuł, że nie ma wpływu na transfery. Wzrosła rola Joana Laporty, który miał większy wpływ na decyzje dotyczące transferów. Alemany i Cruyff skutecznie odcinali go od pracy nad nowymi zawodnikami. Xavi nie był również zadowolony z rozwiązania kwestii następcy Sergio Busquetsa. Chciał sprowadzenia Martina Zubimendiego lub Joshuy Kimmicha, jednak ta opcja okazała się niemożliwa. Nie był również zwolennikiem wykupienia Rubena Nevesa, co było planem Laporty. Zawodnikiem, który ma teraz opuścić Barcelonę, jest Oriel Romeu. Xavi czuł się oszukany w kwestiach finansowych, co miało wpływ na plany transferowe klubu. Brak obiecanych środków finansowych uniemożliwiło realizację kolejnych ruchów, co dodatkowo wpłynęło na niezadowolenie trenera.
Kryzys sportowy i brak zaufania
Sytuacja jeszcze bardziej się pogorszyła po przegranych meczach i kolejnych kontuzjach. Barcelona przegrała między innymi El Clasico, co tylko spotęgowało kryzys. Xavi zaczął tracić zaufanie do Laporci, zwłaszcza po tym, jak prezydent spotkał się z trenerem rezerw po remisie z Rayo Vallecano. Trener czuł, że to tylko pretekst do jego zwolnienia. Według "Marci", Laporta miał również wpływ na wyjściowy skład drużyny podczas ostatniego meczu fazy grupowej z Royal Antwerp. Barcelona przegrała ten mecz, mimo że miała zapewnione pierwsze miejsce w grupie. Laporta wymusił powołanie Roberta Lewandowskiego i Ilkaya Gundogana, co miało związek z osiągnięciem wygranej, a co za tym idzie również finansowym premią.
Cały ten ciąg niepowodzeń i nieporozumień sprawił, że coraz trudniej było Xaviemu wyjść z kryzysu. Nie wierzył już w Laporcę i zaczął coraz bardziej rozważać odejście. Mimo namówienia przez piłkarzy, trener nie zmienił zdania. Jego kontrakt z Barceloną obowiązuje jeszcze do końca przyszłego sezonu, jednak wygląda na to, że jego pobyt w klubie dobiegnie końca.