Wielkie emocje na meczu Barcelony i Granady
Wcześniej opisany mecz pomiędzy Barceloną a Granadą to prawdziwe emocje na boisku
Piłka nożna / 2024-02-11 22:54:20
Debiuty i zmiany w składach
Wszystko zaczęło się od zmiany w składzie Barcelony - Marc Guiu wszedł na boisko, zastępując Pedriego w linii ataku. Wkrótce po tym bramkarz Granady potrzebował opatrzenia po interwencji w polu karnym.
Kamil Jóźwiak na boisku
W międzyczasie na boisku pojawił się debiutujący w lidze hiszpańskiej Kamil Jóźwiak, który zmienił Pellistriego w zespole Granady. Chwilę później Matias Arezo wszedł za Uzuniego, a Barcelona miała już szansę przegrywania 3:4, gdy Myrto Uzuni zaskoczył gospodarzy, ale ter Stegen fantastycznie obronił strzał.
Wyrównanie Lamine Yamala
W 62. minucie doszło do wydarzenia, które wszyscy kibice zapamiętają. Lamine Yamal wyrównał potężnym strzałem z blisko 20 metrów, ale niestety sędzia szybko wskazał na spalonego i trafienie nie zostało uznane. Wkrótce potem Lewandowski oddał strzał z 16 metrów, ale został pewnie zablokowany przez Rubiego.
Decydujące akcje w końcówce meczu
Barcelona nie zwalniała tempa i postanowiła wzmocnić swoją ofensywę. Raphinha wszedł za Joao Cancelo, a Jose Callejon zmienił Oscara Melendo w zespole gości. Granada starała się utrzymać prowadzenie i grała na czas, co wywołało frustrację miejscowych kibiców.
Gospodarze nie zdołali zagrozić bramce rywali po stałych fragmentach, a sytuacja stawała się coraz bardziej nerwowa. Barcelona musiała się śpieszyć, aby nie stracić punktów z przedostatnią drużyną w tabeli. Fermin Lopez wszedł na boisko, zmieniając Andreasa Christensena, i szybko wywalczył rzut rożny.
Niestety dla Barcelony, nie udało się uniknąć straty po rozegraniu tego rzutu wolnego przez gości. Ignasi Miquel wykorzystał doskonałe dośrodkowanie i głową wpakował piłkę do bramki. Granada ponownie objęła prowadzenie i stadion oszalał.
W końcu nastąpił moment, na który wszyscy czekali - Robert Lewandowski wyrównał straty. Strzał Polaka był nie do obrony dla niefortunnego bramkarza, który wyszedł za wysoko. To była już 10. bramka Lewandowskiego w tym sezonie.
Mecz zakończył się remisem 3:3 i można powiedzieć, że był to prawdziwy spektakl dla kibiców. Granada udowodniła, że nie jest drużyną do lekceważenia, a Barcelona musiała walczyć o każdą bramkę. To był kolejny przykład tego, dlaczego liga hiszpańska jest uważana za jedną z najbardziej emocjonujących lig na świecie.