Kuriozalny błąd Kevina Mullera w meczu Bundesligi
Sprawdź opis wydarzenia dotyczącego kuriozalnego błędu Kevina Mullera w meczu Bundesligi.
Piłka Nożna / 2024-03-02 18:36:47
Najbardziej kuriozalne zdarzenie w historii Bundesligi
Mecz pomiędzy FC Heidenheim a Eintrachtem Frankfurt był 39. sobotnim meczem 24. kolejki Bundesligi i można powiedzieć, że był to prawdziwy mecz pecha dla gospodarzy. W zupełnie niegroźnej sytuacji pomocnik gospodarzy, Benedikt Gimber, podał piłkę do swojego bramkarza, Kevin Mullera. To było miejsce, w którym wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Muller znajdował się na ósmym metrze i miał za zadanie wyrzucić piłkę jak najdalej od bramki. Niestety, w momencie wykonania tego zamachu, piłka nie trafiła w piłkę, a zamiast tego wylądowała w bramce. Słowa komentatorów Viaplay perfekcyjnie oddają reakcję na ten zaskakujący błąd: "Ojoj! Co tutaj się wydarzyło. Jaki błąd Kevina Mullera. To może być największy błąd w tym sezonie Bundesligi. Przypomina się - Jezus Maria, co zrobił Boruc."
Podobieństwo do błędu Artura Boruca
Komentatorzy mieli na myśli błąd, jaki popełnił Artur Boruc w 2009 roku w wyjazdowym meczu reprezentacji Polski z Irlandią Północną. Polak dokonał identycznego faulu, który skończył się bramką dla rywali. Tego dnia Biało-Czerwoni przegrali 2:3.
Skutki dla FC Heidenheim
Błąd Mullera mocno przyczynił się do porażki FC Heidenheim 1:2 z Eintrachtem Frankfurt. W 49. minucie to Niels Nkounkou podwyższył prowadzenie dla gości, a gospodarze zdołali zdobyć kontaktowego gola dopiero w 59. minucie, dzięki strzałowi Marvina Pieringera.
FC Heidenheim po 24 kolejkach ma na swoim koncie 28 punktów i zajmuje jedenaste miejsce w tabeli, podczas gdy Eintracht Frankfurt zdobył już 37 punktów i jest na szóstej pozycji. To z pewnością była dla gospodarzy nieudana kolejka, ale taki to jest futbol - czasem przytrafiają się błędy, które zostają zapamiętane na długo. Kevin Muller może być tego najlepszym przykładem.