Kontrowersje wokół Dani Alvesa
Artykuł opisujący kontrowersje wokół Dani Alvesa, byłego reprezentanta Brazylii i piłkarza FC Barcelony.
Piłka nożna / 2024-03-29 10:15:41
Kontrowersyjny wyrok
Dani Alves, były reprezentant Brazylii i piłkarz FC Barcelony, został skazany na 4,5 roku więzienia za gwałt. Jednak wyrok ten jest nadal nieprawomocny, ponieważ trwa oczekiwanie na rozstrzygnięcie apelacji. Sąd zgodził się na warunkowe opuszczenie więzienia przez Alvesa za kaucją w wysokości miliona euro. Pomimo tego, że nie można powiedzieć, że Alves jest wolny, już po trzech dniach organizuje dwie imprezy.
Kara ograniczająca Alvesa
Jednak warto przypomnieć, że Alves posiada zakaz opuszczania Hiszpanii, a także zostały mu odebrane brazylijski i hiszpański paszport. Tymczasowe aresztowanie, które trwało ponad rok, było spowodowane obawą, że może uciec z Hiszpanii. Warto dodać, że ta kwestia wynika z braku umowy ekstradycyjnej między Hiszpanią a Brazylią. Alves musi również raz w tygodniu oraz na każde wezwanie stawić się osobiście w barcelońskim sądzie.
Oczekiwanie na ostateczny wyrok
Warto podkreślić, że Alves został uznany za winnego zgwałcenia kobiety, jednak wyrok w jego sprawie jeszcze się nie uprawomocnił. Hiszpański sąd oświadczył, że oczekiwanie na ostateczny wyrok może potrwać ponad 13 miesięcy. Dlatego też podjął decyzję o wypuszczeniu Alvesa z więzienia.
Gdyby Alves pozostał w więzieniu, istniało ryzyko, że spędziłby w nim więcej niż połowę zasądzonego wyroku. Takie postępowanie jest niezgodne z hiszpańskimi przepisami. Hiszpańskie media informują, że Alves od razu po wyjściu z więzienia zaczął świętować. Jego przyjaciele, którzy zachowali anonimowość, odwiedzili go w domu. Już następnego dnia Alves zorganizował pełnoprawną imprezę z okazji urodzin swojego ojca.
Impreza Alvesa
Rodzina wraz z najbliższymi przyjaciółmi udała się do restauracji w Barcelonie, a później kontynuowała zabawę w domu byłego piłkarza FC Barcelony. Impreza trwała do białego rana. Sport.es informuje, że Alves jest obecnie pod ciągłą kontrolą mediów i społeczeństwa. Jego każdy krok jest śledzony, a kiedy po raz pierwszy pojawił się w barcelońskim sądzie, by potwierdzić, że wciąż przebywa w Hiszpanii, został przywitany okrzykami wściekłych ludzi, którzy nie mogą pogodzić się z decyzją sądu o wypuszczeniu go z aresztu, nawet jeśli jest to tylko tymczasowe.