Nieudane wykonanie rzutu karnego przez Di Marię
Opis kompromitującego błędu Di Marii podczas wykonywania rzutu karnego
Piłka nożna / 2024-03-29 22:23:49
Błąd w wykonaniu rzutu karnego
Angel Di Maria, mistrz świata i jedna z największych gwiazd Benfiki Lizbona oraz całej ligi portugalskiej, przyszedł na mecz przeciwko drużynie Chaves z wielką pompą. Niemalże od samego początku spotkania, Argentyńczyk dał jednak popis, jak nie należy wykonywać rzutów karnych. Wydawało się, że Di Maria zlekceważył bramkarza i zaprezentował jedno z najgorszych wykonanie karnej w swojej karierze. Oczywiście, żadna z osób obecnych na stadionie, a zwłaszcza nie golkiper drużyny przeciwnej, nie spodziewałby się takiego błędu ze strony tego doświadczonego zawodnika. Mimo swojego wieku, Di Maria nadal gra na najwyższym poziomie w Portugalii i pozostaje jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Niemniej jednak, żadne osiągnięcia i trofea nie gwarantują nam, że nawet najlepsi nie popełnią czasem rażących błędów.
Nieudana próba zdobycia bramki
Sytuacja miała miejsce w 25. minucie meczu, kiedy Di Maria miał okazję, by zdobyć bramkę i otworzyć wynik spotkania. To było możliwe, gdyż kilka minut wcześniej Junior Pius uderzył łokciem w twarz Alexandra Baha. Sędzia po konsultacji z systemem VAR, podyktował rzut karny dla Benfiki Lizbona. Niestety, wykonanie Di Marii było tak nieudolne, że piłka nie miała praktycznie żadnego tempa i została łatwo zatrzymana przez bramkarza rywali. Pomimo próby wprowadzenia zamieszania i zmylenia golkipera, tym razem to się nie udało. Hugo Souza zachował się z najwyższą łatwością, złapał piłkę w ręce i zapewnił swojej drużynie utrzymanie wyniku.
Drugie nieudane wykonanie rzutu karnego
W drugiej połowie Di Maria znalazł się w podobnej sytuacji, po brutalnym faulu na nim samym w polu karnym. Mimo wszystko, tym razem nie odważył się podchodzić do rzutu karnego. Zastąpił go Arthur Cabral, lecz również nie zdołał pokonać bramkarza Chaves. Souza dosłownie wyczuł intencje Cabrala i po raz drugi skutecznie obronił strzał. Był to bez wątpienia niecodzienny wieczór dla tego młodego bramkarza.