Skandal podczas hymnu Polski w Cardiff
Skandal podczas hymnu Polski podczas meczu w Cardiff wzbudził wiele kontrowersji oraz zaniepokojenia wśród kibiców reprezentacji. Jak ujawnił selekcjoner Michał Probierz, doszło do niecodziennych scen na ławce rezerwowych, gdyż organizatorzy źle odegrali 'Mazurka Dąbrowskiego', co spowodowało ogromne zdezorientowanie wśród zawodników.
Piłka nożna / 2024-04-01 11:43:08
Nieprawidłowy hymn na meczu w Cardiff
Pomimo starań Roberta Lewandowskiego i reszty drużyny, którzy próbowali trafić w odpowiedni moment hymnu, długo nie mogli zgrać się z nieprawidłową melodią. Jak wyznał Probierz, całe zamieszanie spowodowało, że ławka rezerwowych nie słyszała w ogóle hymnu. Dopiero później sztab i rezerwowi starali się jakoś 'wrócić' do melodi, jednak to nie było łatwe, zwłaszcza przy gwizdach walijskiej publiczności, która starała się zdekoncentrować Polaków.
Jedność po meczu
Chwilę po ostatnim gwizdku, piłkarze ruszyli w stronę sektora kibiców i razem z nimi odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego. Według Probierza, to moment był swoistym podsumowaniem wydarzeń w Walii i pokazał jedność między piłkarzami, sztabem trenerskim a kibicami. Było to dowodem na to, że Polacy mogą na siebie liczyć i że istnieje autentyczna więź między nimi.
Przyszłość reprezentacji
Selekcjoner zaznaczył, że teraz należy to przełożyć na codzienne funkcjonowanie zespołu. Jedność, solidarność i współpraca powinny być fundamentem reprezentacji, która zmierzy się w czerwcu z trudnymi przeciwnikami takimi jak Holandia, Austria i Francja.
Wyzwanie na Euro 2024
Grupa, w jakiej znalazła się Polska, została uznana za tzw. grupę śmierci na Euro 2024. Z pewnością będzie to duże wyzwanie dla polskiej drużyny, jednak jednocześnie może stanowić motywację do jeszcze większego zaangażowania i determinacji.