Probierz reaguje na skandal podczas hymnu Polski
Michał Probierz odniósł się do wpadki podczas odgrywania hymnu Polski przed barażem z Walią.
Piłka Nożna / 2024-04-01 11:43:27
Probierz: Jak zaczęli grać hymn?
Nasi piłkarze nie słyszeli hymnu. Organizatorzy zagrali go z błędami o jeden takt, co wprowadziło dezorientację w drużynie.
Probierz: Co działo się na ławce?
Nasi rezerwowi również nie słyszeli hymnu i byli kompletnie zdezorientowani.
Probierz: Co się stało z organizatorami?
Z jednakową melodią odegrali hymn z jednym błędem, co wprowadziło chaos.
Probierz: Jak reagowali piłkarze?
Nasi piłkarze próbowali trafić w odpowiedni moment, ale przez zamieszanie nie byli w stanie zgrać się.
Probierz: Czy kibice zdekoncentrowali naszych piłkarzy?
Tak, wielokrotne gwizdy i inne sygnały utrudniały skupienie na grze.
Reprezentacja Polski awansowała na mistrzostwa Europy po barażowym zwycięstwie z Walią. Do wyłonienia zwycięzców meczu w Cardiff potrzebne były jednak rzuty karne. Decydującą jedenastkę obronił Wojciech Szczęsny, wprowadzając Biało-Czerwonych na czerwcowy turniej.
Przed rozpoczęciem rywalizacji w Cardiff doszło do niecodziennych scen podczas hymnu. Organizatorzy źle odegrali "Mazurka Dąbrowskiego". Pomylili się o jeden takt i ze słowami nie zgrywała się melodia, co wywołało ogromne zdezorientowanie wśród piłkarzy. Robert Lewandowski i spółka próbowali trafić w odpowiedni momentu hymnu, ale długo nie byli w stanie.
Selekcjoner, Michał Probierz, opisując całą sytuację, przyznał, że ławka reprezentacji Polski w ogóle nie słyszała hymnu. Dopiero później sztab i rezerwowi próbowali jakoś "wrócić" i wyłapać melodię. Jednak nawet gwizdy walijskiej publiczności nie pomagały w zdekoncentrowaniu Polaków. Tego wieczoru niemal wszyscy kibice próbowali zdekoncentrować piłkarzy w każdy możliwy sposób.
Selekcjoner zwrócił też uwagę na fakt, że już w momencie odgrywania hymnów wiedział, że Polaków nie czeka łatwa przeprawa. Widząc, jak walijskie dzieci śpiewają hymn, wiedział, że nie będzie to łatwe zadanie dla jego zespołu. To pokazuje, że wszystko leży w wychowaniu i patriotycznych wartościach.
Tuż po ostatnim gwizdku Robert Lewandowski wyjawił, że już przed meczem miał plan na hymn. I to właśnie wtedy, gdy Szczęsny obronił ostatni strzał z rzutu karnego, piłkarze ruszyli w stronę sektora kibiców swojego kraju i wspólnie odśpiewali "Mazurka Dąbrowskiego". Probierz ma też swoją teorię na ten moment.
Jak powiedział selekcjoner, takie zakończenie wydarzeń w Walii, czyli wspólne śpiewanie hymnu przez piłkarzy, sztab i kibiców, pokazało jedność i siłę drużyny. To pokazało, że można liczyć na kibiców, a także, że kibice mogą wspierać zespół. Teraz trzeba to przełożyć na ciągłe funkcjonowanie drużyny w taki sposób.
Polacy pierwszy mecz na mistrzostwach Europy rozegrają 16 czerwca z Holandią. Kolejne spotkania czekają ich z Austrią oraz Francją. Grupa, w której znajduje się reprezentacja Polski, uważana jest za jedną z najtrudniejszych w całym turnieju. Liczy się jednak to, że polscy piłkarze mają za sobą pokonanie wszelkich trudności na drodze do awansu na Euro 2024.