Niespodziewane zwycięstwo Liverpoolu nad Sheffield United
W czwartkowym spotkaniu na Anfield Road doszło do niecodziennego pojedynku pomiędzy Liverpool a ostatnim zespołem w tabeli, Sheffield United.
Piłka nożna / 2024-04-05 10:4:6
Kuriozalne otwarcie meczu
Liverpool kontrolował przebieg meczu od samego początku. Jednak pierwsze prowadzenie zdobyli dzięki niesamowicie kuriozalnej sytuacji. Bramkarz Sheffield United, Ivo Grbicia, chciał wybić piłkę z własnej bramki, ale trafił w napastnika rywali - Darwina Nuneza. Piłka odbiła się od niego i wpadła do siatki, dając Liverpoolowi pierwszy gol.
Własna bramka Bradleya
Pomimo ogromnej przewagi Liverpoolu, do przerwy wynik był tylko 1:0. Liverpool miał ponad 80 procent posiadania piłki i prowadził 14:3 w strzałach na bramkę. Jednak bramki nie przybyło. W drugiej połowie Sheffield United zdobył niespodziewanie bramkę po niefortunnym interweniowaniu Conora Bradleya, który pokonał swojego własnego bramkarza.
Odzyskanie prowadzenia przez Liverpool
Po wyrównaniu Liverpool zaczął jeszcze mocniej atakować. W 76. minucie Alexis Mac Allister wykorzystał okazję i fantastycznie uderzył z dystansu, odzyskując prowadzenie dla Liverpoolu. W doliczonym czasie gry Cody Gakpo zdobył trzecią bramkę, kończąc mecz rezultatem 3:1 na korzyść Liverpoolu.
Podsumowanie
Zwycięstwo Liverpoolu nad Sheffield United pozwoliło drużynie zdobyć 70 punktów i utrzymać się na czele tabeli Premier League. To pokazuje, że w piłce nożnej nigdy nie można być pewnym rezultatu, nawet w spotkaniu faworyta z outsiderem.