Niezwykłe widowisko w meczu Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin
Relacja z emocjonującego meczu pomiędzy Jagiellonią Białystok a Pogonią Szczecin
Piłka nożna / 2024-04-26 22:51:40
Wyrównane widowisko na stadionie Jagiellonii
W hitowym meczu ekstraklasy, który odbył się w piątkowy wieczór, piłkarze Jagiellonii Białystok oraz Pogoni Szczecin stworzyli znakomite widowisko. Po wyrównanej wymianie ciosów z obu stron, spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Choć bliżej zwycięstwa byli gospodarze, to w ostatniej akcji meczu Dominik Marczuk nie zdołał pokonać bramkarza Pogoni.
Ważny mecz dla obu drużyn
Mecz ten miał ogromne znaczenie dla obu drużyn. Dla Jagiellonii był to ostatni pojedynek z drużyną z pierwszej siódemki ekstraklasy w sezonie. Przed tym spotkaniem Białostoczanie mieli cztery punkty przewagi nad kolejnymi w tabeli Śląskiem Wrocław i Lechem Poznań, co stawiało ich w bardzo korzystnej sytuacji.
Dominacja Jagiellonii na początku meczu
Początek meczu należał do gospodarzy, którzy napędzani dopingiem ponad 19 tysięcy kibiców w Białymstoku stworzyli kilka dobrych okazji do zdobycia bramki. Niestety, Kristoffer Hansen dwukrotnie nie zdołał pokonać bramkarza Pogoni, co zakończyło się albo niezbyt dokładnym podaniem do Afimico Pululu, albo niepokonaniem Valentina Cojocaru z ostrego kąta.
Gole dla obu drużyn
Po pierwszych minutach dominacji Jagiellonii to jednak toczona gra doprowadziła do otwarcia wyniku przez Pogoń. W 15. minucie Wahan Biczachczjan zdołał wykorzystać zamieszanie po stałym fragmencie gry i z pierwszej piłki uruchomił Kamila Grosickiego, który pewnym strzałem pokonał Zlatana Alomerovicia.
Odpowiedź Jagiellonii
Dziewięć minut później, Jagiellonia odniosła sukces w postaci wyrównania. Nene poradził sobie z Leo Borgesem w polu karnym i wyłożył piłkę przed bramkę, gdzie najmocniej doprowadził do remisu Afimico Pululu.
Prowdzenie dla Jagiellonii
Choć przewaga na boisku przechyliła się na korzyść Pogoni, to to Jagiellonia ponownie objęła prowadzenie w 40. minucie. Bartłomiej Wdowik dośrodkował idealnie na głowę Jesusa Imaza, który zdobył drugiego gola dla swojego zespołu.
Wyrównanie Leo Borgesa
Druga połowa rozpoczęła się słabiej dla Jagiellonii, która przez około kwadrans nie była w stanie stworzyć groźnej sytuacji bramkowej. Dopiero po tym czasie, Pogoń doprowadziła do wyrównania za sprawą Leo Borgesa.
Końcówka pełna emocji
Przebudzenie Jagiellonii nastąpiło po straconej bramce i mogło się zakończyć trzecim golem dla gospodarzy. Niestety, Nene zbyt długo zwlekał ze strzałem i został zablokowany przez jednego z obrońców Pogoni. Obie drużyny stworzyły jeszcze kilka okazji do zdobycia bramki, ale żadna z nich nie była w stanie wykorzystać swoich szans.
Szansa dla Jagiellonii w ostatniej akcji
W ostatniej akcji meczu Jagiellonia miała wspaniałą okazję do zdobycia zwycięskiej bramki, jednak Dominik Marczuk nie zdołał pokonać bramkarza Pogoni i spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Ten wynik oznacza, że ścisk w czołówce ekstraklasy jeszcze bardziej się zacieśnił. Śląsk Wrocław i Lech Poznań w tej kolejce mają szansę zmniejszyć straty do Jagiellonii do zaledwie dwóch punktów, co czyni walkę o mistrzostwo Polski nadal niezwykle otwartą.
Dla Pogoni natomiast remis oznacza, że przed finałem Pucharu Polski nie mają już szans na podium ekstraklasy, a w dodatku mogą spaść nawet na siódme miejsce w tabeli. Mimo to, drużyna z Szczecina może być zadowolona z remisu, biorąc pod uwagę trudne warunki, w jakich przyszło im rozegrać ten mecz, mając na uwadze zbliżający się finał krajowego pucharu.