Bartosz Białek - polski talent na boisku
Bartosz Białek, młody polski napastnik, powraca po długiej przerwie z powodu kontuzji i zapisuje się w protokole meczowym kolejnym trafieniem.
Piłka nożna / 2024-04-27 15:38:22
Trudny początek i powrót
Bartosz Białek, zapomniany polski piłkarz, w końcu trafił! Już od niemal roku czekał na swoją szansę, po poważnej kontuzji kolana, którą doznał 22 lipca 2023 roku. Jednak w piątkowy wieczór, w meczu przeciwko Charleroi, dostał swoją pierwszą szansę od pierwszej minuty i nie zawiódł. Mierzący 191 cm napastnik zapisał się w protokole meczowym, zdobywając swoją pierwszą bramkę w tym sezonie.
Kariera Bartosza Białka
Bartosz Białek jest wychowankiem Zagłębia Lubin, jednak opuścił swój macierzysty klub w 2020 roku, kiedy to przeszedł do Wolfsburga za pięć milionów euro. Młody napastnik szybko zyskał rozgłos w debiutanckim sezonie w Bundeslidze, zdobywając dwie bramki, mimo ograniczonej czasowej gry na boisku. Niestety, jego rozwój został zahamowany przez zerwanie więzadeł krzyżowych.
Powrót do gry
W sierpniu 2022 roku Białek został wypożyczony do Vitesse Arnhem, gdzie miał okazję grać w podstawowym składzie, jednak nie zachwycił swoją skutecznością. Dlatego też, niemal rok później, Wolfsburg postanowił ponownie wypożyczyć Polaka, tym razem do KAS Eupen w Belgii. Niestety, jego przygoda w nowym klubie nie zaczęła się najlepiej, ponieważ doznał kontuzji kolana w meczu towarzyskim przeciwko Marsylii. Musiał przerwać treningi, poddać się operacji i rozpocząć długi proces rehabilitacji.
Powrót na boisko
Jednak 7 kwietnia Bartosz Białek powrócił do gry. Zagrał w spotkaniu kontrolnym między KAS Eupen a Borussią Moenchengladbach, które zakończyło się zwycięstwem niemieckiego klubu 2:0. Polak przebywał na boisku przez 90 minut i dał tym samym do zrozumienia, że jest gotów na powrót do rywalizacji.
Pierwsza bramka w sezonie
W piątkowy wieczór, 26 kwietnia, Białek rozegrał swój czwarty mecz w Jupiler League przeciwko Charleroi. Choć jego drużyna miała trudny początek, przegrywając 0:2 po pierwszej połowie, to po przerwie Eupen próbował odrobić straty. Ostatecznie zdobyli kontaktowego gola w 86. minucie, a Bartosz Białek przyczynił się do tego swoją pierwszą bramką w tym sezonie. Po szybkim ataku, Polak strzałem z pierwszej piłki ustalił wynik spotkania na 1:2.
Walka o utrzymanie
Obecnie sytuacja KAS Eupen w Jupiler League jest bardzo skomplikowana, drużyna zajmuje czwarte, czyli ostatnie miejsce w grupie spadkowej. Jednak poznając determinację i talent Bartosza Białka, można mieć nadzieję, że jego powrót na boisko będzie kolejnym krokiem do odwrócenia losu klubu. Warto trzymać kciuki za tego młodego polskiego piłkarza, który miał trudny rok pełen przeciwności, lecz nie poddał się i walczy o swoje miejsce w futbolu.