Latem 2023 roku Raków Częstochowa przeprowadził wiele transferów mających wzmocnić drużynę na grę w europejskich pucharach. Jednym z tych wzmocnień był Srdjan Plavsić, dotychczasowy piłkarz Slavii Praga.
Niestety, od kilku tygodni Serb był poza grą z powodu kontuzji, a teraz doznał kolejnego urazu, który wyklucza go z gry na kilkadziesiąt tygodni. Kibice Rakowa w mediach społecznościowych wyrażają oburzenie i ironizują, sugerując nawet konieczność wezwania egzorcysty.
Football / 07 maja 2024
Klub Raków Częstochowa - trudny sezon
Latem poprzedniego roku Raków Częstochowa był jednym z najbardziej aktywnych polskich klubów na rynku transferowym. Wydał blisko sześć milionów euro na transfery, ale ten sezon okazuje się być nieudany. Owszem, Raków awansował do fazy grupowej Ligi Europy i niczym niewiele brakowało, by kontynuować swoją przygodę na europejskim podwórku. Jednak na arenie krajowej sytuacja wygląda bardzo słabo. W ćwierćfinale Pucharu Polski Piast Gliwice pokonał Raków 3:0, a w Ekstraklasie drużyna zajmuje siódme miejsce z 49 punktami.
Plavsić - wzmocnienie na papierze
Wśród wielu piłkarzy, którzy dołączyli do Rakowa latem, jest również Srdjan Plavsić, sprzedany przez Slavię Praga za kwotę 400 tysięcy euro. Heros Częstochowy rozegrał łącznie 26 meczów, strzelając jednego gola i zaliczając trzy asysty. Jednak szybko nie powróci na boisko, ponieważ doznał poważnej kontuzji. Plavsić zerwał więzadło poboczne przyśrodkowe w kolanie podczas jednego ze treningów w lutym. Mówiono wówczas o trzymiesięcznej przerwie, ale po informacjach z maja wiemy, że Serb znów się zraniał. Tym razem zerwał ścięgno Achillesa. Klub podał, że piłkarz przejdzie operację, po której będzie musiał przejść 6-7 miesięczną rehabilitację. Przewiduje się, że Plavsić wróci do gry dopiero pod koniec 2024 roku.
Reakcje kibiców
Informacje o kolejnej kontuzji Serba wywołały oburzenie i komentarze internautów oraz kibiców Rakowa. Niektórzy sugerują, że klub powinien wezwać egzorcystę, inni ironicznie komentują sytuację, mówiąc, że "fajny ten szpital w Częstochowie" albo "naprawdę trzeba po egzorcystę dzwonić". Jakub Seweryn, dziennikarz Sport.pl, zastanawia się, dlaczego piłkarze kontuzjowani są przy meczach raz w tygodniu. Warto dodać, że umowa Plavsića z Rakowem wygasa w czerwcu 2026 roku.
Perspektywy na przyszłość
Przed Rakowem czekają jeszcze trzy mecze Ekstraklasy w tym sezonie, kolejno z Pogonią Szczecin, Cracovią i Śląskiem Wrocław. Mimo braku powrotu Plavsića na boisko, drużyna musi stawić czoło tym wyzwaniom i starać się zdobyć jak najwięcej punktów do końca sezonu. Może to pomóc w podtrzymaniu morale oraz budowaniu drużyny na przyszłość. Niestety, eksperci zastanawiają się, czy Raków jest w stanie odzyskać silną formę po tak trudnym sezonie. Często kontuzje i problemy zdrowotne wpływają na wyniki i morale drużyny, ale to także okazja do pokazania charakteru i walki. Raków Częstochowa musi teraz dostosować swoje cele i być gotowym na trudności, jakie niesie sportowa rywalizacja.