Kontrowersje w meczu Real Madryt - Bayern Monachium
Kontrowersje w meczu półfinałowym Ligi Mistrzów
Piłka Nożna / 2024-05-09 8:21:48
Decyzje sędziów wzbudziły wiele dyskusji
Wczorajszy półfinałowy mecz Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Bayernem Monachium dostarczył ogromnych emocji i kontrowersji. Decyzje polskiego arbitra Szymona Marciniaka i jego asystentów wzbudziły wiele dyskusji i kontrowersji, zwłaszcza w przypadku ostatniej bramki Bayernu, która została anulowana ze względu na podniesienie chorągiewki przez sędziego liniowego.
Bramka Bayernu została anulowana
W samej końcówce meczu, po długim zagraniu piłką przez jednego z zawodników Bayernu, Szymon Marciniak odgwizdał spalonego, co spowodowało gwałtowną reakcję ze strony graczy i sztabu trenerskiego Bayernu. Telewizyjna analiza sytuacji nie była w stanie jednoznacznie potwierdzić czy był to spalony czy nie.
Kontrowersje wokół spalonego
Stacja beIN SPORTS postanowiła przeprowadzić własną analizę przy użyciu linii. Według ich interpretacji, linia wyrysowana od pięty obrońcy Realu Antonio Ruedigera sugeruje, że zawodnicy Bayernu nie byli na spalonym. Jednakże, precyzja tej linii również budzi pewne zastrzeżenia, a decyzja sędziów musiała być podjęta w szybkim tempie, pod presją czasu.
Kontrowersyjna decyzja podczas emocjonującego meczu
Choć piłkarze Realu protestowali, twierdząc że było to spalony, to faktem jest, że po gwizdku Marciniaka niewiele brakowało, a gracze skoncentrowaliby się na dalszej grze. W końcu, linia defensywna Bayernu mogła załamać się, dając Realowi doskonałą okazję do zdobycia kolejnej bramki.
Wzbudzenie negatywnych emocji
Niewątpliwie decyzja sędziów nastraja kibiców i zawodników Bayernu negatywnie. Wypowiedź jednego z graczy Bayernu, który nazwał to "błędem, wstydem i hańbą" jest powodem, dla którego trzeba ponownie przemyśleć procedury VAR i sposób interpretacji sytuacji.
Przewrotne zakończenie Ligi Mistrzów
Mimo kontrowersji, to przewrotny finał Ligi Mistrzów został ustalony. Fanów czeka pojedynek Reala Madryt z Borussią Dortmund, który odbędzie się na stadionie Wembley w Londynie 1 czerwca. Real Madryt, z 14 wygranymi finałami na koncie, jest faworytem tej rywalizacji, ale nie można wykluczyć niespodzianki ze strony BVB. Czy madrytczycy będą w stanie ustanowić rekord, zostaje do zobaczenia.