Real Madryt awansował do finału Ligi Mistrzów w dramatycznych okolicznościach
Krótki opis artykułu na temat awansu Realu Madryt do finału Ligi Mistrzów
Piłka nożna / 2024-05-09 17:21:49
Pierwszy nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Każdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Real Madryt zagra o 15. w historii puchar Ligi Mistrzów. W sobotę 1 czerwca zmierzy się na słynnym Wembley z Borussią Dortmund. Awans jednak nie przyszedł łatwo. W półfinale z Bayernem Monachium pierwsza konfrontacja zakończyła się remisem 2:2, a w rewanżu Niemcy długo prowadzili po golu Alphonso Daviesa. Jednak w ostatnich minutach dwukrotnie do siatki trafił Joselu, zapewniając zwycięstwo Realu 2:1.
Jednak dzień po awansie na klub spadł potężny cios. Jak informuje francuskie L'Equipe, Tchouameni nabawił się kontuzji podczas meczu. Pomocnik Realu i reprezentacji Francji twierdzi, że złamał kość śródstopia. Jego powrót na boisko będzie monitorowany, ale jego udział w finale Ligi Mistrzów jest niepewny. Wątpliwości ciążą także nad jego grą na nadchodzącym Euro.
Niewątpliwie jest to duże osłabienie dla Realu Madryt. Tchouameni jest jednym z kluczowych graczy w środku pola drużyny. Do finału Ligi Mistrzów pozostaje trzy i pół tygodnia, więc pozostaje mieć nadzieję, że zdąży wykurować się ze swojej kontuzji. Jednak nawet jeśli zdrowieje na tyle, aby zagrać w finale, pozostaje obawa, czy nie zagra na swoim optymalnym poziomie.
Nie tylko finał Ligi Mistrzów jest zagrożony dla Tchouameniego, lecz także Euro 2024. Francuzi rozpoczną swoją przygodę w turnieju 17 czerwca meczem z Austrią, a z Polską zmierzą się 25 czerwca. Jeśli kontuzja okaże się poważniejsza, może to wpłynąć na jego udział w tych meczach.
Tchouameni jest podstawowym środkowym pomocnikiem Realu Madryt w tym sezonie. Do tej pory rozegrał 38 meczów, w których strzelił trzy gole i zaliczył jedną asystę. Jego obecność na boisku i umiejętności są nieocenione dla drużyny, dlatego jego kontuzja jest stratą, którą Real będzie musiał szybko zrekompensować. Czy zespół zdoła zmierzyć się z Borussią Dortmund i zdobyć kolejny tytuł Ligi Mistrzów bez Tchouameniego, czas pokaże.