Manchester City coraz bliżej zdobycia kolejnego tytułu mistrza Anglii
Manchester City jest coraz bliżej zdobycia kolejnego tytułu mistrza Anglii. W sobotę drużyna Pepa Guardioli pokonała Fulham na wyjeździe 4:0, z dwoma golami zdobytymi przez lewego obrońcę Josko Gvardiola. Oznacza to, że obrońcy tytułu mają już tylko dwa kroki do obrony swojego mistrzostwa.
Piłka nożna / 2024-05-11 15:46:55
Mecz z Fulham
Mecz z Fulham był prawdziwą demolką. Obrońcy tytułu nie napotkali żadnych trudności i pewnie sięgnęli po trzy punkty. Gospodarze oddali zaledwie jeden strzał na bramkę. Pierwszą bramkę strzelił Josko Gvardiol po indywidualnej akcji. Następnie w drugiej połowie gola strzelił Phil Foden, a dwie bramki dorzucił Josko Gvardiol, zamknięcie akcji wślizgiem i rzut karny wykorzystał Julian Alvarez.
Sytuacja w tabeli
Przed rozpoczęciem 37. kolejki Premier League liderem tabeli był Arsenal, który miał nad Manchesterem City jeden punkt przewagi. Jednak to nie "Kanonierzy" byli najbliżej zdobycia tytułu. Manchester City ma bowiem jeszcze jeden zaległy mecz z Tottenhamem, który odbędzie się w przyszłym tygodniu. To właśnie ten mecz może przesądzić o losach mistrzostwa Anglii.
Losy mistrzostwa Anglii
To zwycięstwo Manchesteru City oznaczało również utratę matematycznych szans na tytuł dla Liverpulu Jurgena Kloppa. Teraz pozostaje czekać na wynik meczu Arsenalu z Manchesterem United, który może mieć wpływ na dalsze losy mistrzostwa. Jeśli "Kanonierzy" wygrają, to będą mieli o punkt więcej od Manchesteru City.
Mecz z Tottenhamem
Ważnym spotkaniem dla Manchesteru City będzie również zaległy mecz z Tottenhamem. Choć trudno w to uwierzyć, dotychczas zespół Pepa Guardioli nie zdobył ani jednego gola na otwartym w 2019 roku Tottenham Hotspur Stadium. Dopiero w tym sezonie udało się przerwać tę serię i wygrać 1:0 po golu Nathana Ake w Pucharze Anglii.
Podsumowanie
Manchester City zbliża się coraz bardziej do kolejnego mistrzostwa. Jeśli uda im się wygrać z Tottenhamem i Arsenal nie odniesie sukcesu w swoim meczu, to tytuł będzie ich. Obrona tytułu byłaby imponującym osiągnięciem i solidnym potwierdzeniem dominacji w angielskiej piłce. Trzeba jednak pamiętać, że do zakończenia sezonu pozostało jeszcze kilka kolejek i wynik może się jeszcze zmienić. Kibice z pewnością nie mogą spodziewać się nudy i emocje będą utrzymane do samego końca.