Wzruszające widowisko na stadionie Wisły Kraków
Rekordowa ilość bramek i emocji w meczu Wisła Kraków - Lechia Gdańsk
Piłka nożna / 2024-05-11 19:46:55
Dramatyczne wydarzenia na boisku
To było fantastyczne widowisko na stadionie Wisły Kraków. Mecz pomiędzy Wisłą a Lechią Gdańsk w 32. kolejce I ligi przyciągnął uwagę wszystkich kibiców piłki nożnej. Obydwa zespoły miały ważne cele do osiągnięcia - Wisła nadal walczyła o miejsce w barażach, podczas gdy Lechia była już praktycznie zapewniona awansu do Ekstraklasy.
Niesamowite bramki i zacięta rywalizacja
Początek spotkania nie zapowiadał takiej ilości goli. Wisła kontrolowała grę i w 19. minucie objęła prowadzenie po kapitalnym uderzeniu z rzutu wolnego Angel Rodado. Jednak Lechia szybko odpowiedziała - Maksym Chłań w 32. minucie strzelił kapitalną bramkę z dystansu i wyrównał wynik.
Wysoka temperatura na boisku
Goście nie zamierzali na tym poprzestawać. Kilkakrotnie byli blisko zdobycia kolejnych bramek, ale nie potrafili wykorzystać swoich okazji. Zgodnie z powiedzeniem, że nieoczekiwane sytuacje się mścą, Wisła zdobyła kolejną bramkę. Bartosz Jaroch umieścił piłkę w siatce i gospodarze prowadzili 2:1.
Kolejne emocje na boisku
Jednak na kilka minut przed końcem pierwszej połowy, Joseph Colley faulował w polu karnym Camilo Menę i sędzia wskazał na jedenastkę. Tym razem to Lechia miała swój udział w szczęściu - Tomasz Neugebauer pewnie wykorzystał rzut karny i wyrównał wynik na 2:2.
Dramatyczna druga połowa
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej jedenastki dla Lechii. David Junca sfaulował Camilo Menę i otrzymał drugą żółtą kartkę, co oznaczało czerwoną. Wisła musiała grać w dziesiątkę od 57. minuty. Neugebauer ponownie wykorzystał jedenastkę i tym razem Lechia prowadziła 3:2.
Walka do ostatniego gwizdka
Mimo gry w osłabieniu, Wisła miała szansę na wyrównanie. Miki Villar próbował strzelić bramkę, ale bramkarz Lechii był czujny i odbił piłkę. Lechia natomiast dalej atakowała i w 74. minucie Chłań ponownie trafił do siatki, zapewniając swojemu zespołowi prowadzenie 4:2.
Emocjonujące końcówki
Kilka minut później Joseph Colley otrzymał czerwoną kartkę i Wisła kończyła mecz w dziewiątkę. Mimo to, w 89. minucie Angel Rodado strzelił kolejną bramkę dla Wisły z rzutu karnego, ustalając wynik spotkania na 4:3 dla Lechii.
Podsumowanie
Ten mecz był pełen emocji, czerwonych kartek i pięknych bramek. Lechia Gdańsk, która rozgrywa świetny sezon, zapewniła sobie awans do Ekstraklasy po rocznej przerwie. Z kolei Wisła Kraków nadal musi walczyć o udział w barażach i ma przed sobą trudny mecz z miejscowym GKS-em.
Obie drużyny mają jeszcze kilka ważnych spotkań przed zakończeniem sezonu. Lechia Gdańsk zmierzy się z Arką Gdynia, która także marzy o powrocie do Ekstraklasy. Wisła Kraków natomiast będzie miała szansę udowodnić swoją wartość w meczu z GKS-em.