Niezwykłe zdarzenie na Villa Park: Samobójcze trafienie bramkarza Aston Villi
Samobójcze trafienie bramkarza Aston Villi podczas meczu z Liverpoolem
Piłka nożna / 2024-05-14 10:52:3
Najgorszy możliwy początek meczu
W poniedziałkowym meczu 37. kolejki Premier League doszło do niezwykłego zdarzenia, które zapisało się w historii rozgrywek. Pierwsza minuta spotkania na Villa Park była pełna emocji i niespodzianek. Po dośrodkowaniu Harveya Elliotta z prawej strony boiska piłka odbiła się od Pau Torresa i zmyliła bramkarza Aston Villi, Emiliano Martineza.
Wielokrotne samobójcze trafienie
To, co wydarzyło się w dalszej części akcji, można nazwać prawdziwym koszmarem dla Martineza. Bramkarz próbował chwycić piłkę, jednak wypadła mu z rąk, a następnie sam wepchnął ją do swojej bramki. To niebywałe niefortunne zdarzenie sprawiło, że Aston Villa zanotowała najgorszy możliwy początek meczu z Liverpoolem.
Kompletna blokada bramkarza
Angielski komentator Premier League, Joe Shennan, określił ten gol jako jeden z najbardziej niezwykłych samobójczych trafień w tym sezonie. Również argentyńscy dziennikarze nie zostawili suchej nitki na swoim rodaku. "Dibu Martínez strzelił najgorszego samobójczego gola w swojej karierze" - skomentował argentyński dziennik "Clarin".
Historiczne statystyki
Okazuje się jednak, że nie było to pierwsze tego typu zdarzenie w karierze Martineza. Dla 31-latka było to już trzecie samobójcze trafienie w Premier League. Jak podaje serwis statystyczny Opta, nie ma drugiego bramkarza w historii rozgrywek z taką samobójczą skutecznością.
Wygoda dla Aston Villi
Pomimo traumy z początku meczu, Aston Villa nie poddała się. Mimo że do 85. minuty przegrywali 1:3, zdołali doprowadzić do remisu 3:3. Bohaterem gospodarzy został Jhon Duran, który strzelił dwa gole w ciągu trzech minut. Drugie trafienie Kolumbijczyka było niezwykłe i mocno przypadkowe.
Sukces Aston Villi
Po tym emocjonującym spotkaniu Aston Villa zajmuje czwartą pozycję w tabeli Premier League, mając na koncie 68 punktów. Jeśli we wtorek Tottenham nie pokona Manchesteru City, Villa zapewni sobie grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. To naprawdę imponujące osiągnięcie dla drużyny, która jeszcze niedawno walczyła o utrzymanie w lidze.