Zwycięstwo Igą Świątek w finale przeciwko Arynie Sabalenką
Krótki opis o zwycięstwie Igą Świątek w finale przeciwko Arynie Sabalenką
tennis / 2024-05-18 20:2:16
Dziękczynienie zespołu i najbliższych
Jako sukcesywnie wygrywająca zawodniczka, Świątek nie zapomniała podziękować swojemu zespołowi i najbliższym. Była bardzo wdzięczna, zwłaszcza trenerowi Tomaszowi Wiktorowskiemu i psycholożce Darii Abramowicz, którzy byli obecni na trybunach. Zadzwoniła również do swojego ojca, który był zawsze przy niej i wspierał ją na każdym kroku. Świątek z uśmiechem na twarzy zauważyła, że w końcu założył ulubioną przez nią koszulę.
Podziękowania dla rywalki
Po wręczeniu jej trofeum, Świątek poprosiła o chwilę uwagi i zaczęła od żartu, co wywołało u publiczności uśmiech. Doceniła rywalkę za wspaniały finał i podkreśliła, że będzie ciekawie zobaczyć, jak będzie miała się sprawować w finale Roland Garrosa. Nie ukrywała, że jest już mocno zdeterminowana, aby pokonać Sabalenkę również na korcie w Paryżu.
Podziękowania dla wszystkich
Następnie polska tenisistka podziękowała całemu swojemu zespołowi, włączając w to rodzinę, ojca i siostrę, a także wszystkich, którzy ją wspierają w Polsce. Była przekonana, że bez tego wsparcia nie osiągnęłaby takich sukcesów. Doceniła też organizatorów turnieju, sędziów, sponsorów i wszystkie dzieci, które pomagały podawać piłki.
Mała niespodzianka
Na koniec, z przymrużeniem oka, Świątek wspomniała, że jeśli wygra w Rzymie kolejną edycję turnieju, oczekuje małej niespodzianki w samym pucharze - tiramisu. Ta luźna uwaga wywołała uśmiech zarówno na jej twarzy, jak i na twarzach obecnych na trybunach.
Statystyki i sukcesy
Wygranie tego turnieju było dla Świątek jej 21. wygranym turniejem w karierze, a w Rzymie już trzecią wygraną. Z pewnością to powiększy jej przewagę w rankingu nad Sabalenką, pokazując, że jest aktualnie jedną z najsilniejszych sióstr na kortach tenisowych. Nie możemy się już doczekać, kiedy Świątek wróci do Rzymu, gdzie jest coraz bardziej uwielbiana przez tłumy kibiców.