Już tylko tydzień dzieli nas od pierwszego meczu reprezentacji Polski na Euro 2024
Artykuł opisujący pierwszy mecz reprezentacji Polski na Euro 2024 i kontuzję Tarasa Romanczuka
Piłka nożna / 2024-06-09 14:52:17
Słodko-gorzki mecz z Ukrainą
Piątkowy wieczór był słodko-gorzki dla reprezentacji Polski. Z jednej strony drużyna Michała Probierza pokazała solidny futbol i po 30 minutach prowadziła już 3:0 z Ukrainą. Wynik spotkania otworzył Sebastian Walukiewicz, a w ślad za nim poszli Piotr Zieliński i Taras Romanczuk. Ostatecznie rywale byli w stanie wbić nam tylko jedną bramkę za sprawą króla strzelców La Liga Artema Dowbyka.
Kontuzja Tarasa Romanczuka
Z drugiej strony Biało-Czerwoni opłacili to zwycięstwo poważną kontuzją Arkadiusza Milika. Przedwcześnie boisko musiał opuścić także wspomniany Romanczuk, bo już w 61. minucie. Kibice bali się, że może podzielić los napastnika Juventusu i zabraknie go w najważniejszych czerwcowych meczach.
Taras Romanczuk jest jednym z ważnych zawodników drużyny Probierza. To właśnie ten selekcjoner przywrócił go do kadry po sześciu latach i dał mu szansę gry w meczach z Walią i Ukrainą. Dla Romanczuka będzie to pierwszy międzynarodowy turniej w karierze.
Nie wiadomo jednak, czy wystąpi na nim już od pierwszego spotkania. Walczy z czasem i niewykluczone, że będzie musiał pauzować w pierwszym meczu. O takiej możliwości poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl. - Może nie zdążyć na Holandię, ale u Probierza to wystarczyło, żeby go zabrać na Euro. Jest dla niego tak ważny - podkreślał dziennikarz w programie na YouTube.
Dla fanów Romanczuka to dobra wiadomość. Wierzą oni, że piłkarz zdąży wrócić do pełni formy i pomoże reprezentacji Polski w kolejnych meczach. O tym, czy Romanczuk ostatecznie znajdzie się w kadrze na mecz z Holandią, przekonamy się już 16 czerwca. Wtedy to Polska rozegra pierwsze spotkanie fazy grupowej. Pięć dni później zmierzy się z Austrią, a 25 czerwca zagra z Francją. Biało-Czerwoni marzą o awansie, choć patrząc na przeciwników, nie będzie to łatwe zadanie.
Warto dodać, że po meczu z Ukrainą ukraińskie media były oburzone postawą Romanczuka. W 2018 roku piłkarz zrzekł się paszportu Ukrainy, co wzbudziło kontrowersje. Ukraina nie uznaje podwójnego obywatelstwa, dlatego Romanczuk został nazwany "zdrajcą". Mimo wszystko piłkarz nie zamierza się tym przejmować i zrobi wszystko, by zdążyć z rekonwalescencją na Euro 2024.
Reprezentacja Polski jest zespołem, który wzbudza duże emocje i zainteresowanie kibiców. Historia naszych występów na międzynarodowych turniejach wciąż wzbudza pamięć o wielkich sukcesach i bolesnych porażkach. Euro 2024 jest kolejną szansą dla Polski na pokazanie swojej siły i umiejętności piłkarskich. Czekamy z niecierpliwością na pierwszy mecz i liczymy na dobre wyniki naszych piłkarzy. Mamy nadzieję, że kontuzje Arkadiusza Milika i Tarasa Romanczuka nie przeszkodzą nam w osiągnięciu sukcesu i awansie do kolejnych etapów turnieju.