Porażka Pogoni Szczecin z GKS Katowice
Pogoń Szczecin doznała dotkliwej porażki z beniaminkiem ekstraklasy, GKS Katowice. Tego wieczoru trener Pogoni, Robert Kolendowicz, sam się pogubił w tłumaczeniach i odnajdywaniu przyczyn słabej gry swojej drużyny. Zaskakująco z rozbrajającą szczerością przyznał, że jego zespół nie był gotowy do tego starcia. Oczywiście, można się zastanawiać, jak to możliwe, że doświadczony trener tak źle przygotował swoją drużynę, zwłaszcza że przegrali oni również we wtorek w meczu Pucharu Polski.
Piłka Nożna / 2024-09-28 8:45:43
Niedokładna regeneracja po meczu Pucharu Polski
Na pierwszy rzut oka to dziwne tłumaczenie, ale prawdą jest, że Pogoń faktycznie grała w Pucharze Polski tylko trzy dni wcześniej. Wtedy szczecinianie pewnie pokonali pierwszoligową Stal Rzeszów 3:0, ale oczywiście taki mecz wiąże się z większym wysiłkiem fizycznym i bardziej wymagającą regeneracją. Może jednak Kolendowicz ma na myśli, że jego zawodnicy nie mieli czasu na odpowiednie odzyskanie sił przed meczem ligowym.
GKS Katowice lepiej przygotowane motorycznie
Warto jednak odnotować, że i GKS Katowice również grał w tym samym czasie w Pucharze Polski, gdzie pokonali Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Mimo to, gospodarze okazali się być znacznie bardziej agresywni i intensywni na boisku. Wydaje się, że ich drużyna była lepiej przygotowana motorycznie do tego spotkania.
Słaba gra Pogoni w pierwszej połowie
Kolendowicz nie ukrywał swojego rozczarowania i przyznał, że pierwsza połowa pokazała, że Pogoń nie jest w stanie rywalizować z twardo grającym GKS. Mimo że po zmianie stron coś drgnęło, okazało się to zbyt mało i Pogoń nie była w stanie odrobić straty. Trener przyznał również, że mógł dokonać zmian w przerwie, ale po rozmowach z drużyną zdecydowali, że chcą zobaczyć jak ta zareaguje. Niestety, reakcja była zbyt słaba.
Problemy taktyczne Pogoni
Oprócz słabej regeneracji i słabej formy, Kolendowicz zwrócił uwagę na niewłaściwie funkcjonujący plan taktyczny zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Pogoń nie potrafiła stworzyć zagrożenia na boisku, a GKS wykorzystał swoje szanse.
Perspektywy dla obu drużyn
Po tej porażce Pogoń zajmuje 5. miejsce w tabeli ekstraklasy, mając na koncie 16 punktów. Mają również sześć punktów straty do liderującego Lecha Poznań. Niedzielne spotkanie z Piastem Gliwice będzie dla szczecinian szansą na odbicie się, ale będą musieli znacznie poprawić swoją grę.
Natomiast GKS Katowice, po trzecim zwycięstwie w tej rundzie, zajmuje 9. miejsce w tabeli z 12 punktami. Ich następny mecz rozegrają w piątek przeciwko Puszczy Niepołomice na wyjeździe.
Wnioski
Ostatecznie, niezależnie od tłumaczenia trenera Kolendowicza, warto zauważyć, że rywale GKS i Pogoń również rozgrywali mecze w tej samej rundzie Pucharu Polski. Oznacza to, że przygotowanie fizyczne nie może być jedynym i ostatecznym wytłumaczeniem słabej gry Pogoni. Trudno jednak powiedzieć, co było prawdziwą przyczyną porażki. Czy to regeneracja, czy brak właściwego planu taktycznego, czy może po prostu nieudolność na boisku? Może to być dobre pytanie dla samego trenera i całego zespołu, którzy teraz będą musieli się skoncentrować na poprawieniu swoich słabości, aby odnosić lepsze rezultaty w przyszłości.