W meczu między Rakowem Częstochowa a Pogonią Szczecin, ekipa gospodarzy zdobyła cenne trzy punkty
Początek spotkania zapowiadał się obiecująco dla Piłkarzy Pogoni, gdyż już w 10. minucie Joao Gamboa zagrał świetne prostopadłe podanie do Koulourisa, który jednak nie zdołał pokonać bramkarza Rakowa. Ten strzał był najgroźniejszą sytuacją podopiecznych Marka Papuszki.
Piłka nożna / 2024-10-20 20:21:42
Gospodarze przejęli inicjatywę
W kolejnych minutach to drużyna z Częstochowy przejęła inicjatywę, ale nie potrafiła znaleźć się w dogodnej sytuacji pod bramką rywali. Obie ekipy grały bardzo ostrożnie, skupiając się na utrzymaniu swojej obrony. Dopiero w pierwszej połowie groźnie zagrał Michael Ameyaw, jednak bramkarz Pogoni, Valentin Cojocaru, odbił jego strzał.
Wyrównana gra przez większość meczu
Druga połowa meczu nie przyniosła wielu zmian w grze obu drużyn. Przeciwnicy rozgrywali futbolówkę bardzo zachowawczo, będąc pewni swojej obrony i licząc na błąd rywala. W 64. minucie Porto strzeliło bramkę, ale sędzia odgwizdał faul. Minutę później na boisko wszedł Dimitris Keramitsis, który po kilku sekundach otrzymał czerwoną kartkę za faul na Adriano Amorimie. Grająca w osłabieniu Pogoń starała się utrzymać rezultat, a Raków nie potrafił pokonać bramkarza Pogoni. W 83. minucie sędzia przerwał mecz z powodu odpalenia przez kibiców środków pirotechnicznych.
Bramka na wagę zwycięstwa
W doliczonym czasie gry, Pogonię dopadły kolejne kontuzje. Patryka Paryzka konieczne było wynieść z boiska na noszach, a Pogoni musiała kontynuować mecz w dziewiątkę. Mimo takich okoliczności, Pogoń niezwykle skutecznie neutralizowała ataki gospodarzy. Jednak w trzynastej minucie doliczonego czasu gry, Matej Rodin zdobył bramkę na wagę zwycięstwa. Gospodarze utrzymali się na podium, wyprzedzając Jagiellonię Białystok, a Pogoń znajduje się na szóstej pozycji.
Piłka nożna / 2024-10-20 20:21:42