Szarża Manchesteru City - pewne zwycięstwo gospodarzy!
Manchester City pokonał Spartę Praga w wielkim stylu, odnosząc pewne zwycięstwo na swoim stadionie Etihad.
Piłka nożna / 2024-10-24 0:6:51
Dominacja gospodarzy od pierwszych minut
Już od początku meczu można było zauważyć dominację podopiecznych Pepa Guardioli. Przez większość pierwszej połowy przytrafiał im się jednak problem z przekładaniem przewagi na efekt w postaci goli. Dopiero w 32. minucie to Phil Foden strzałem z dystansu pokonał bramkarza Sparty i otworzył wynik spotkania.
Niezwykłe trafienie Haalanda
Po zmianie stron dominacja gospodarzy była jeszcze bardziej widoczna. W 56. minucie kibice mogli podziwiać jedną z najbardziej niezwykłych bramek w historii Ligi Mistrzów. Po genialnym podaniu ze środka pola od Savinho Haalanda, Norweg strzelił gola w niesamowity, ekwilibrystyczny i akrobatyczny jednocześnie sposób. Ta bramka przypomniała nieco tę, którą strzelił w sezonie 2013/2014 Cristiano Ronaldo w meczu Realu Madryt z Valencią. Było to niezwykle piękne i nietypowe trafienie, które na pewno na długo zostanie w pamięci kibiców.
Ten gol to nie jedyny wkład Haalanda w ten mecz. Norweg zdobył jeszcze jedną bramkę dziesięć minut później, a City ostatecznie pokonali Spartę Praga aż 5:0. 24-latek w tym sezonie prezentuje się znakomicie i ma już na koncie imponującą liczbę 12 goli we wszystkich rozgrywkach. Ponadto, w trakcie tego meczu zebrał kolejne rekordy. Zdobywając dwie bramki, zapisał się w historii Ligi Mistrzów. Ma już na koncie 20 trafień dla Manchesteru City w tych rozgrywkach, co osiągnął w zaledwie 23 spotkaniach. Lepszy od niego na tym etapie był tylko Ruud van Nistelrooy, który na zdobycie 20 bramek dla United potrzebował 21 występów.
Warto wspomnieć, że Haaland swoją karierę w Lidze Mistrzów rozpoczął w barwach RB Salzburg, a potem przeniósł się do Borussii Dortmund. Łącznie ma na swoim koncie 43 bramki w 41 meczach, co na tym etapie kariery jest zdecydowanie imponujące.
Niespodzianki na arenie europejskiej
W środę miały jednak miejsce nie tylko sukcesy, ale również zaskoczenia. Sensacją dnia była przegrana Atletico Madryt, które na własnym boisku uległo Lille 1:3. Podobne niespodziewane rozstrzygnięcie miało miejsce w Lizbonie, gdzie Benfica miała łatwo poradzić sobie z Feyenoordem, a przegrała ostatecznie 1:3. Drużyna z Rotterdamu odniosła w ten sposób drugie zaskakujące zwycięstwo z rzędu.
Liverpool zwycięzcą na trudnym terenie
W środę trzecią wygraną w trzecim meczu odniósł natomiast Liverpool. Angielska ekipa zwyciężyła na trudnym terenie w Lipsku 2:0 i dzięki temu zajmuje drugie miejsce w tabeli. Liderem jest Aston Villa, która ma mniejszą liczbę straconych bramek.
Runda grupowa Ligi Mistrzów przynosi wiele emocji i zaskoczeń. Zwycięstwo Manchesteru City, porażki Atletico Madryt i Benfiki to tylko kilka z wielu nieoczekiwanych rozstrzygnięć, jakie mieliśmy okazję zobaczyć w tym tygodniu. Kto wie, jakie jeszcze niespodzianki czekają na nas w kolejnych meczach tej prestiżowej europejskiej rozgrywki? Jedno jest pewne - już teraz możemy się spodziewać coraz większej rywalizacji i emocji na boiskach całego kontynentu.