Real Madryt zwycięża 4:0 nad Osasuną, ale płaci wysoką cenę
Real Madryt odniósł imponujące zwycięstwo, ale stracił dwóch ważnych zawodników z powodu kontuzji.
Piłka nożna / 2024-11-09 18:4:34
Real Madryt błyszczy, ale płaci wysoką cenę
Real Madryt odniósł imponujące zwycięstwo 4:0 nad Osasuną Pampeluna, ale radość kibiców została stłumiona kontuzją dwóch ważnych zawodników - Rodrygo i Eder Militao. W tej rywalizacji, która odbyła się przed własną publicznością, Real Madryt zaprezentował się znakomicie, ale cena zwycięstwa okazała się bardzo wysoka.
Kontuzje dwóch ważnych zawodników
Starcie to stało się prawdziwym koszmarem dla Brazylijczyków. Na przestrzeni zaledwie jednej połowy, dwaj piłkarze odnieśli poważne kontuzje. Rodrygo zszedł z boiska jako pierwszy, zmuszając trenera Carlo Ancelottiego do sięgnięcia po zmianę. Następnie, Eder Militao doznał urazu, który mocno dał się we znaki, gdy postawił stopę na murawie. Brazylijczyk złapał się za nogę i krzyknął z bólu, co wprawiło kibiców w konsternację.
Stan zdrowia Edera Militao
Po zakończeniu meczu, klub ogłosił oficjalnie niepokojące wieści dotyczące stanu zdrowia Edera Militao. Mówi się o całkowitym zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego oraz uszkodzeniu obu łąkotek na prawej nodze. To bardzo poważne obrażenie, które wyklucza go z gry do końca sezonu. Jest to ogromna strata dla Realu Madryt, ponieważ Eder Militao jest jednym z kluczowych zawodników w zespole.
Real Madryt nadal w walce o tytuł
Widać po tym zwycięstwie, że Real Madryt pasożytuje na liderującej pozycji od dłuższego czasu. Obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli La Ligi, tracąc sześć punktów do Barcelony. Pomimo serii kontuzji, drużyna Ancelottiego nadal ma szansę zdobyć mistrzostwo Hiszpanii, ale będzie musiała się zmagać z trudnościami.
Bliski mecz przeciwko Leganes 24 listopada stanie się kolejnym testem dla Realu Madryt. Zespół będzie musiał stawić czoła trudnościom i pojawić się na boisku w silniejszym składzie, aby kontynuować walkę o tytuł. Czy potrafią to zdziałać? Pozostaje nam tylko czekać i patrzeć, jak ta niefortunna seria kontuzji odbije się na drużynie królewskich.