Pustka i beznadzieja - Daniel Andre Tande ujawnia swoje problemy
Daniel Andre Tande, znany norweski skoczek narciarski, niedawno podzielił się tajemnicą związaną z poczuciem pustki i beznadziei po zakończeniu kariery. Przeczytaj więcej o jego historii i jak norweska federacja pomaga mu odnaleźć nową ścieżkę zawodową.
Skoki narciarskie / 2024-11-23 13:12:40
Poczucie pustki i beznadziei
Były mistrz olimpijski i zdobywca kilku złotych medali na mistrzostwach świata, Daniel Andre Tande, udzielił wywiadu telewizji NRK, w którym zdradził swoje problemy psychiczne po zakończeniu kariery. Od czasu poważnego upadku w Planicy ponad trzy lata temu cierpi na poczucie pustki i beznadziei.
Powrót do życia po tragedii
Skoczek trafił do szpitala w stanie nieprzytomnym i spędził kilka dni w śpiączce farmakologicznej. Przebudzenie było dla niego momentem, w którym zdał sobie sprawę, że tylko niewielka granica dzieliła go od śmierci. To wydarzenie miało ogromny wpływ na jego psychikę i spowodowało pogłębienie poczucia pustki i beznadziei.
To niezwykle smutne, że sportowiec, którego kariera była dla niego wszystkim, teraz czuje się zagubiony i bezcelowy. Trudno sobie wyobrazić, jakim ciosem musiały być dla niego te wszystkie zmiany. Od skoczni narciarskiej, którą uważał za jedyną przystań i miejsce tożsamym z sobą, przeszedł do sytuacji, w której znalazł się bez żadnych perspektyw i planów.
Nadzieja dla Tandego
Norweska federacja narciarska nie zapomniała o Tandem i dołączyła go do programu 'Neste steg' w centrum sportu zawodowego Olympiatoppen w Oslo. To program, który pomaga byłym sportowcom znaleźć miejsce na rynku pracy po zakończeniu kariery. Tande ma nadzieję na znalezienie nowej ścieżki zawodowej i poczucie celowości.
Przestroga dla młodych sportowców
Historia Tandego stanowi przestrogę dla wszystkich młodych sportowców. Kariera sportowa może być krótkotrwała, dlatego ważne jest rozwijanie się poza sportem i dbanie o alternatywne możliwości zawodowe. Sportowcy to również ludzie z własnymi troskami i problemami, których świat poza areną sportu często nie dostrzega.