Polscy piłkarze przegrali z Albanią w trudnym meczu
Polska reprezentacja piłkarska przegrała mecz z Albanią, utrudniając sobie szanse na awans do Mistrzostw Europy 2024.
Piłka Nożna / 2023-09-10 22:51:56
Niezwykle trudne spotkanie dla polskich piłkarzy
W czwartek reprezentacja Polski po trudnym meczu, wygrała z Wyspami Owczymi 2:0. Po tej wygranej wszyscy zdawali sobie sprawę, że tak samo kiepsko nie można zagrać w niedzielnym spotkaniu w Tiranie przeciwko Albańczykom. Zwłaszcza, że Albańczycy pokazali w meczu z Czechami, że są drużyną mocną, remisując 1:1.
Znana drużyna przeciwna
Polska już raz spotkała się z Albanią w marcu na PGE Narodowym, gdzie wygrała 1:0 po bramce Karola Świderskiego. Jednak w niedzielnym meczu ten napastnik nie zagrał w wyjściowym składzie, a na boisku pojawił się tylko Robert Lewandowski. Było to ryzykowne posunięcie, szczególnie zważając na fakt, że Polska nie miała łatwej sytuacji w grupie E eliminacji do Mistrzostw Europy. Po przegranych z Czechami 1:3 i Mołdawią 2:3, kolejna porażka byłaby bardzo bolesna.
Gorzka porażka
Od samego początku meczu w Tiranie atmosfera była gorąca i nerwowa. Miejscowi kibice nie szczędzili wrogich okrzyków podczas polskiego hymnu, a już po pierwszym gwizdku na boisko wrzucili race, co wymagało przerwania gry. Nie przestraszyło to jednak polskich piłkarzy, którzy jako pierwsi zagrozili bramce gospodarzy. Piotr Zieliński oddał płaski strzał, który został jednak obroniony przez bramkarza.
Kluczowe sytuacje i nieskuteczność
Polacy walczyli z zaangażowaniem, zwłaszcza widać było determinację Sebastiana Szymańskiego, i potrafili stworzyć sobie przewagę w środkowej części boiska. Mimo to, po rzucie wolnym w 21. minucie, który został wykonywany przez Zielińskiego, a piłka spadła pod nogi Jakuba Kiwiora i trafiła do siatki, gol ten nie został uznany po analizie VAR. Okazało się, że Kiwior był na minimalnym spalonym.
Po tej sytuacji Albańczycy odzyskali pewność siebie i zaczęli atakować bardziej zdecydowanie. Groźnie zrobiło się już po niecelnym uderzeniu Kristjana Aslaniego. Polacy byli ostrzeżeni. W 37. minucie drużyna polska otrzymała mocny cios w postaci fenomenalnego gola strzelonego przez Jasira Aslaniego. Piłka otrzymała ogromną rotację, a bramkarz Wojciech Szczęsny nie zdołał jej złapać.
Niemoc polskiej drużyny
W drugiej połowie Albańczycy cofnęli się, dając Polakom szansę na atak pozycyjny. Akcje polskich piłkarzy były składniejsze niż w pierwszej połowie, jednak brakowało wykończenia celnym strzałem. Pomocniczy trener Fernando Santos wprowadził na boisko Świderskiego i Grosickiego, aby wzmocnić ofensywę zespołu. Niestety, w 62. minucie Mirlind Daku pokonał polską obronę i strzelił bramkę, dając Albanii prowadzenie 2:0.
Polska próbowała odrobić straty, jednak ich poczynania były niemrawe i kompletnie nieskuteczne. Zakończyli mecz zaledwie jednym celnych strzałem na bramkę. Ostatecznie przegraliśmy zasłużenie w Tiranie, co sprawia, że nasze szanse na awans do Mistrzostw Europy 2024 znacznie się oddaliły. Po pięciu meczach mamy na koncie 6 punktów, podczas gdy Albania już zgromadziła 10 punktów, a Czechy i Mołdawia po 8 punktów. Awans do ME uzyskają tylko dwa zespoły.