Fernando Santos - trener reprezentacji Polski
Informacje o zarobkach oraz wynikach Fernando Santosa jako selekcjonera reprezentacji Polski
Piłka Nożna / 11 września 2023
Najlepiej zarabiający selekcjoner
Fernando Santos, obecny trener reprezentacji Polski, jest jednym z najlepiej zarabiających selekcjonerów w historii polskiego futbolu. Jego miesięczne wynagrodzenie wynosi imponującą sumę 735 tysięcy złotych, co czyni go liderem w tej kategorii. Żaden z poprzednich szkoleniowców nie zbliżał się do tak wysokiego zarobku, zarówno w przypadku polskich, jak i zagranicznych trenerów.
Slabe wyniki reprezentacji
Nie można jednak powiedzieć, że praca Santosa uprawnia go do tak dużych pieniędzy. Kadra Polski pod jego wodzą nie osiągnęła oczekiwanych wyników. Po ostatniej porażce 0:2 z Albanią, Portugalczyk znalazł się pod ostrzałem krytyków, którzy domagają się jego zwolnienia. Niskie wyniki reprezentacji miały również negatywny wpływ na budżet Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Porównanie zarobków
Warto jednak dodać, że praca trenera reprezentacji nie jest najlepiej płatną w karierze Santosa. Zanim objął Polskę, prowadził reprezentację Portugalii, za co otrzymywał rocznie aż 2,3 miliona euro, czyli około 10,8 miliona złotych. Grecka federacja piłkarska była znacznie skromniejsza i płaciła mu 3,7 miliona złotych rocznie. Warto zaznaczyć, że zarobki takie są rzadkością na rynku trenerskim. Dla większości polskich trenerów stawki rzędu 200 tysięcy złotych były czymś, o czym mogli tylko pomarzyć.
Kontrowersje wokół zarobków
Kontrowersje wokół zarobków Santosa wywołują duże emocje w kraju. Wielu kibiców i ekspertów uważa, że tak wysokie wynagrodzenie powinno być uzależnione od osiągniętych wyników. Wieloletni selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka, otrzymywał zaledwie 120 tysięcy złotych miesięcznie, choć pod jego wodzą drużyna osiągała znacznie lepsze rezultaty.
Decyzja PZPN-u
Niemniej jednak, płaca Santosa jest wyrazem zaufania ze strony PZPN-u, który mimo słabych wyników kadry, utrzymuje Portugalczyka na stanowisku selekcjonera. Czy decyzja ta jest słuszna, ocenić mogą jedynie sami działacze związku i najważniejsza osoba w tym przypadku, która decyduję jest właśnie prezes Zbigniew Boniek.