Zwolnienie trenera Fernando Santosa
Informacje o zwolnieniu trenera Fernando Santosa z Polskiej reprezentacji piłkarskiej
Piłka nożna / 2023-09-14 14:2:5
Końcówka współpracy z reprezentacją Polski
Wielokrotnie w historii piłki nożnej zdarzały się sytuacje, w których sztab trenerów narodowych musiał nagle opuścić kraj, w którym pracował. Tak też stało się z portugalskim selekcjonerem Fernando Santosem i jego sztabem, którzy z dnia na dzień opuścili Polskę, po zakończeniu nieudanych eliminacji do mistrzostw Europy.
Pożegnanie na lotnisku
W środę, na lotnisku Chopina w Warszawie, odbyło się pożegnanie sztabu Santsosa. Choć nie było tak radosne i emocjonalne, jak w przypadku zakończenia pracy Adama Nawałki, to trener znalazł chwilę, aby pożegnać tych, których znał. Nie zabierał ze sobą wielu osobistych rzeczy, a jedynie plecaki z logo PZPN, które zostaną im na pamiątkę.
Powrót do ojczyzny
Portugalczycy nie czekali zbyt długo na powrót do ojczyzny. Kupili bilety na pierwszy możliwy lot do Lizbony, a w czwartek rano udali się na lotnisko. Santos wsiadł na pokład samolotu wejściem VIP, a jego asystenci skorzystali z szybkiego wejścia dla klasy biznes. Przed wylotem oddali klucze do wynajmowanych przez siebie mieszkań na Ochocie. Jak się dowiedzieliśmy, trener nie planuje w najbliższym czasie udzielać wywiadów, więc na razie nie powróci na polską ziemię.
Krótki okres pracy w Polskim zespole
Praca sztabu Santsosa w reprezentacji Polski trwała zaledwie 232 dni. To oznacza, że trener był drugim najkrócej pracującym selekcjonerem w ostatnich trzech dekadach. Jedynie Zbigniew Boniek prowadził kadrę jeszcze krócej, tylko przez pięć meczów.
Emocje pożegnania
Rozczarowanie i żal to naturalne emocje, które towarzyszą pożegnaniom z zespołem po zakończeniu współpracy. Jednakże, Santos i jego asystenci przyjęli sytuację z dystansem i uśmiechem. Trener powiedział, że "takie jest życie trenerów", podziękował za dobre przyjęcie w Polsce i zniknął za szklanymi szybami strefy odprawy.