Zwycięstwo Industrii Kielce w meczu z Kolstad Handball
Pierwsza część fazy grupowej Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych była trudna dla Industrii Kielce. Jednak w meczu z Kolstad Handball udało im się odzyskać formę i zwyciężyć.
handball / 2023-09-21 20:32:27
Kielecka drużyna odbija się po słabym początku
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa, trenera kieleckiej drużyny, mieli za sobą kiepski początek fazy grupowej Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych, więc mecz z norweskim Kolstad Handball był dla nich szansą na odbudowanie reputacji.
Kolstad debiutuje w Lidze Mistrzów
Kolstad debiutował w prestiżowych rozgrywkach, ale już pokazał swoją siłę, pokonując macedoński Eurofarm Pelister. Bramkarz Tobjoern Sittrup Bergerud był prawdziwym bohaterem meczu, broniąc aż 21 z 43 rzutów.
Industria odrabia straty i odzyskuje prowadzenie
Mecz rozpoczął się od prowadzenia Industrii, ale było widać, że gospodarze są zdeterminowani, aby stawić im czoła. Kontrataki Kolstad okazały się być śmiertelnie niebezpieczne, a kieleccy zawodnicy mieli trudności z pokonaniem Bergeruda. Po niecałych 15 minutach, tablica wyników informowała o prowadzeniu Norwegów 6:5, co zmusiło Industrię do goniącego wyniku. Na szczęście dla kieleckiego zespołu, odzyskali oni właściwy rytm i odrobili straty, wyrównując, a następnie odzyskując prowadzenie. Szymon Sićko odegrał kluczową rolę, zdobywając kilka bramek i znalazł skuteczny sposób na pokonanie norweskiego bramkarza.
Dominacja Industrii w drugiej części meczu
W kolejnej części meczu do akcji wkroczyli Daniel Dujshebaev i Dylan Nahi, a sześciobramkowe prowadzenie mistrzów Polski stawało się coraz bardziej widoczne. Na przerwę schodzili, prowadząc 17:11. Po powrocie na parkiet, Norwegowie dokonali błyskawicznego strzału, ale Industria odpowiedziała równie szybko i jeszcze bardziej zdecydowanie. Przewaga kieleckiego zespołu rozrosła się do siedmiu bramek, a kapitalna gra bramkarza Miłosza Wałacha tylko utrudniła zadanie gospodarzom. Jednak Kolstad znalazł sposób na osłabienie polskiej defensywy i zdołał odrobić część strat. Mecz stał się bardzo szybki, obie drużyny zdobywały bramki, ale to doświadczeni zawodnicy Industrii wykorzystali moment i odbudowali swoją przewagę.
Mistrzowie Polski utrzymują minimalną przewagę
Rywale z kolei wykorzystywali momenty gry w przewadze, co jeszcze bardziej zacieśniało wynik. Mistrzowie Polski utrzymali minimalną przewagę i zakończyli mecz zwycięstwem 32:30. Ten rezultat był dla nich ulgą po ubiegłotygodniowym meczu z Aalborgiem, który nie poszedł po ich myśli. Industria Kielce udowodniła, że potrafi odbić się po nieudanych startach i zdobyć ważne punkty w Lidze Mistrzów.