Polskie kluby mają problem z otrzymaniem pełnej kwoty Solidarity payment za transfer Roberta Lewandowskiego do Barcelony
Artykuł opisuje problem polskich klubów z otrzymaniem pełnej kwoty Solidarity payment za transfer Roberta Lewandowskiego do Barcelony.
Piłka Nożna / 2023-09-23 13:3:50
Niepełne wypłaty Solidarity payment
Polskie kluby mają problem z otrzymaniem pełnej kwoty z tytułu Solidarity payment (płatności solidarnościowych) za transfer Roberta Lewandowskiego do Barcelony. Zasada ta została wprowadzona przez FIFA i ma na celu premiowanie klubów, które przyczyniły się do rozwoju danego piłkarza w wieku od 12. do 23. roku życia. Kluby szkolące Lewandowskiego między innymi Znicz Pruszków, Delta Warszawa, Varsovia oraz Legia Warszawa, powinny otrzymać odpowiednie kwoty za transfer piłkarza.
Opóźnione płatności Barcelona
Lewandowski dołączył do Barcelony latem ubiegłego roku, za kwotę 45 milionów euro plus 5 milionów euro bonusów, zapłaconą Bayernowi Monachium. Zgodnie z przepisami FIFA, kluby szkolące piłkarza powinny otrzymać swoje udziały w tym transferze. Największą kwotę, około 600 tysięcy euro, powinna otrzymać Varsovia. Następnie są Znicz Pruszków (około 450 tysięcy euro), Legia Warszawa (około 250 tysięcy euro) oraz Delta Warszawa (około 125 tysięcy euro).
Jednakże, polskie kluby otrzymały jak dotąd tylko pierwszą ratę z tego transferu. Barcelona, jak twierdzą przedstawiciele klubów, przeciąga płatności w czasie i "kombinuje". W ubiegłym roku, gdy kluby wysłały faktury za transfer w odpowiedniej formie, Barcelona zażądała, by faktury te dotyczyły kolejnych czterech lat. Gdy kluby dostarczyły faktury, Barcelona wymyśliła kolejne wymagania, na przykład podatkowy certyfikat z Hiszpanii. Konsekwencją tego był brak terminowej płatności, zgodnie z umową, Barcelona powinna wpłacić pierwszą ratę do 30 września 2022 roku, jednak to zrobiła dopiero w styczniu 2023 roku, czyli ponad trzy miesiące po terminie.
Sprawa Varsovii
Podobna sytuacja dotyczy również Varsovii, która otrzymała swoją ratę także w styczniu tego roku. Całą sprawę pilnuje Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN), który ma naciskać na Barcelonę w celu uregulowania pozostałych płatności. Kolejna rata powinna wpłynąć do