Zmiany w klasyfikacji strzelców La Liga po meczu Barcelony z Sevillą
Po wygranej Barcelony w ligowym meczu z Sevillą, klasyfikacja strzelców La Liga uległa pewnym zmianom.
Piłka nożna / 2023-09-30 8:57:48
Lewandowski pozostaje na prowadzeniu
Niezwykle popularny polski napastnik, Robert Lewandowski, który rozegrał pełne 90 minut w tym spotkaniu, nie zdołał zdobyć żadnej bramki. Mimo to, Polak nadal utrzymuje swoje miejsce w czołówce strzelców, mając na swoim koncie pięć trafień po ośmiu kolejkach.
Najgroźniejsi rywale dopiero teraz rozpoczynają walkę
Lewandowski znajduje się jednak w niełatwej sytuacji, ponieważ większość konkurentów dołącza dopiero do walki o punkty w tej serii gier. Jest to powód do niepokoju dla polskiego napastnika, ponieważ najgroźniejsi rywale dopiero teraz rozegrają swoje mecze i będą mieli okazję zdobyć bramki.
Choć Lewandowski pozostaje na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców La Liga, nie jest samodzielnym liderem. Tę samą liczbę goli (pięć) mają Jude Bellingham z Realu Madryt oraz Alvaro Morata z Atletico Madryt. Jednakże, drużyny tych graczy jeszcze nie rozegrały swoich meczów w ósmej kolejce, co oznacza, że tylko Bellingham ma szansę zwiększyć swój dorobek bramkowy.
Morata szybko zakończył mecz
Morata, który otrzymał czerwoną kartkę w meczu z Osasuną (2:0), będzie musiał usiąść na trybunach przez kolejne spotkanie, co automatycznie oznacza, że nie będzie miał okazji powiększyć swojego dorobku bramkowego.
Zacięta walka o koronę króla strzelców
Klasyfikacja strzelców La Ligi jest niezwykle zacięta. Za plecami Lewandowskiego, Bellinghama i Moraty jest pięciu zawodników, którzy zdobyli cztery gole w dotychczasowych meczach. W tej kolejce jeszcze nie rozegrali swoich spotkań, ale będą mieli okazję zbliżyć się do czołówki strzelców. Są to: Sergio Arribas z Almerii, Takefusa Kubo z Realu Sociedad, Abdon Prats z Mallorki, Alexander Sorloth z Villarreal i Inaki Williams z Athletic Bilbao.
Trzeba również wspomnieć, że FC Barcelona zajmuje pierwsze miejsce w La Liga po wygranej z Sevillą. Jednak już w najbliższą sobotę mogą utracić swoją pozycję lidera, ponieważ wszystko będzie zależało od wyniku meczu Girony z Realem Madryt. Zwycięzca tego starcia zostanie nowym liderem, a w przypadku remisu to zespół Roberta Lewandowskiego będzie nadal utrzymywał pierwsze miejsce.