Wydarzenia podczas finału biegu ppł na Igrzyskach Azjatyckich
Niezwykłe wydarzenia podczas finału biegu płotkarskiego na Igrzyskach Azjatyckich w Hangzhou.
Lekkoatletyka / 2023-10-05 18:3:4
Inspirowane jednością i przyjaźnią sportową
W finale biegu na 100 m ppł podczas Igrzysk Azjatyckich w Hangzhou doszło do niezwykłego wydarzenia. Dwie zawodniczki, Lin Yuwei i Wu Yanni, które rywalizowały ze sobą na torach 6 i 4, objęły się po minięciu linii mety. Wydarzenie to zdjęte zostało w chwili kulminacyjnej rywalizacji i jest symbolem jedności i przyjaźni sportowej.
Jednak bardziej niż samo zdjęcie, zwraca uwagę zestawienie cyfr "6 4" oraz "8 9". Te liczby odwołują się do tragicznych wydarzeń, które miały miejsce 4 czerwca 1989 roku. W tym dniu chińskie wojsko otworzyło ogień do demonstrantów na placu Tiananmen w Pekinie, którzy domagali się swobód i reform politycznych. Masakra na Tiananmen to jeden z najtragiczniejszych momentów w historii Chin, gdy zginęły setki, a według niektórych źródeł nawet tysiące osób.
Chińska cenzura
Do dzisiaj chińskie władze konsekwentnie cenzurują wszelkie wzmianki o tym wydarzeniu i stara się je wymazać z historii. Obecność zestawienia cyfr "6 4" na zdjęciu dwóch chińskich sportowców, które miało tak szeroką dystrybucję, jest dla władz nie do zaakceptowania. Po publikacji zdjęcia na platformie Weibo, chińskiego odpowiednika Twittera, wpis został szybko usunięty.
To znowu wywołało pytania i kontrowersje wśród użytkowników mediów społecznościowych. Ironiczny komentarz jednego z użytkowników Weibo, że "ten uścisk to prowokowanie kłótni i szukanie zwady, to ranienie uczuć narodowych", jest wyrazem frustracji związanej z cenzurą oraz manipulacją informacjami przez rząd.
Walka o prawdę i pamięć
Wielu ludzi zadaje pytanie: "Czego się boją chińskie władze? Czemu boją się wspomnieć o wydarzeniach z Tiananmen?". Ta obawa wydaje się być uzasadniona, szczególnie biorąc pod uwagę blokadę usług Google oraz brak wyników wyszukiwania fotografii z finału biegu na 100 m ppł na popularnej chińskiej wyszukiwarce, Baidu.
Amerykańska stacja CNN próbowała skontaktować się z Weibo, Baidu, Wydziałem Propagandy Komunistycznej Partii Chin oraz rządowym nadawcą CCTV w celu uzyskania komentarza, ale nie otrzymała odpowiedzi.
Wydarzenia związane z cenzurą zdjęcia zawodniczek i nawiązanie do masakry na placu Tiananmen podczas Igrzysk Azjatyckich w Hangzhou to kolejny przykład na to, jak chińskie władze kontrolują informacje i próbują wymazać niekorzystne dla nich wydarzenia z historii. Jest to również dowód na to, że wciąż istnieje potrzeba walki o prawdę i pamięć o tragedii, której ofiarą padły setki niezawinione osoby.