Kuriozalny błąd podczas meczu w Kriens
Opis wydarzeń podczas meczu piłki ręcznej w Kriens
Piłka ręczna / 2023-10-19 11:30:36
Opóźnienie meczu
We wtorkowy wieczór w Kriens panowała atmosfera prawdziwego święta. Kibice szczelnie wypełnili kieszonkową Kriens Krauerhalle, a zespół rozgrzewał się już przed pierwszym w historii meczem Ligi Europejskiej. Wszystko było zapięte na ostatni guzik. Przynajmniej tak się wydawało... Szwajcarzy za rywala mieli przedstawiciela Bundesligi Hannover-Burgdorf, który dopiero co stoczył w krajowych rozgrywkach zacięty bój ze zwycięzcą Ligi Mistrzów Magdeburgiem. To właśnie goście, na parę minut przed pierwszym gwizdkiem, podnieśli alarm.
Jak opisywał "Bild", dyrektor sportowy ekipy z Hannoveru Sven-Soeren Christophersen działa w branży 20 lat, ale nawet jego ta sytuacja wprawiła w osłupienie. - Nigdy czegoś takiego nie widziałem - przecierał oczy ze zdumienia. Do Christophersena zgłosiło się dwóch jego piłkarzy, którzy na rozgrzewce odkryli, że parkiet został położony nieprawidłowo. Chodziło konkretnie o jedno z pól bramkowych, które znajdowało się w nieprzepisowej odległości od bramki. Powinno być 6, a było 6,9 metra.
Dyrektor sportowy Hannoveru złożył protest u delegata EHF Vladimira Rancika, który wcześniej nie dopatrzył się błędu. Naprędce dokonano laserowych pomiarów i zastrzeżenia przyjezdnych rzeczywiście się potwierdziły. Ze względu na wymogi telewizyjne każda hala musi być przygotowana zgodnie ze sztuką. Bandy LED wokół parkietu, a on sam w określonym, jasnoniebieskim kolorze. Żeby każdorazowo nie przemalowywać boiska, korzysta się z gotowych rozwiązań, a mianowicie parkietu, który składa się jak puzzle z kwadratów o boku 90 cm.
Organizatorom, którzy we wtorek witali się z handballową Europą, najwyraźniej zabrakło doświadczenia, a przynajmniej czujności. Tak czy inaczej za pięć dwunasta parkiet pod jedną z bramek trzeba było układać na nowo. Na szczęście kuriozalny błąd udało się wyeliminować w ekspresowym tempie. Mecz rozpoczął się zaledwie z kilkunastominutowym opóźnieniem.
Wynik meczu
Przez pół godziny gospodarze walczyli z faworyzowanymi gośćmi jak równy z równym, ale po przerwie odpadli z sił, ostatecznie przegrywając wyraźnie 23:31.
- Pomimo błędu impreza zakończyła się sukcesem - podsumował na łamach szwajcarskiego "Blicka" rzecznik prasowy HC Kriens Daniel Frank. - Teraz, z perspektywy czasu, możemy się tylko śmiać ze źle położonego parkietu. Są gorsze rzeczy na świecie.