Pogoń Szczecin zwycięża Jagiellonię Białystok
Pogoń Szczecin pokonała Jagiellonię Białystok w emocjonującym meczu piłki nożnej.
Piłka nożna / 2023-10-28 20:31:2
Zabrakło kluczowych zawodników
W obu zespołach zabrakło po jednym podstawowym zawodniku. Za cztery kartki w bieżących rozgrywkach przymusową pauzę zaliczył jeden z reżyserów gry Pogoni Alexander Gorgon. Natomiast Jagiellonia w Poznaniu straciła swojego czołowego strzelca Afimico Pululu. Miejsce Gorgona wypełnił Portugalczyk Joao Gamboa, natomiast do ataku białostoczan Adrian Siemieniec przesunął Jose Naranjo.
Pierwsza połowa
W pierwszej połowie przeważali gospodarze. Najaktywniejszy pod bramką zespołu z Podlasia był Wahan Biczachczjan, który raz za razem sprawdzał umiejętności Zlatana Alomerovicia. Bramkarz przyjezdnych wygrywał jednak te pojedynki. Goście skupili się głównie na obronie, ale w 35. minucie prawym skrzydłem uciekł Dominik Marczuk, dograł na środek pola karnego, a przecinający akcję Mariusz Malec niefortunnie trafił do własnej bramki.
Wyrównanie i prowadzenie Pogoni
Portowcy wyrównali tuż przed przerwą. Błyskawiczną kontrę lewym skrzydłem wyprowadził Kamil Grosicki, odegrał do środka, a tam równie szybki Efthymios Koulouris uprzedził obrońców Jagi, pewnie pokonując Alomerovicia. Chwilę później gospodarze mogli prowadzić. Alomerović popełnił fatalny błąd. Na linii pola karnego Koulouris odebrał mu piłkę, ta mu odskoczyła, w końcu Biczachczjan znalazł się sam na sam. Tym razem serbski bramkarz Jagiellonii zrehabilitował się za błąd, który rozpoczął akcję. Nie udało się Pogoni objąć prowadzenia przed przerwą, lecz zrobiła to zaraz po jej zakończeniu. Z autu na wysokości pola karnego Jagiellonii piłkę wrzucał Linus Wahlqvist, ta trafiła do Grosickiego, który zmieścił ją w siatce przy prawym słupku. Wcześniej jednak Piotr Lasyk użył gwizdka. Gola nie uznał, ale podyktował rzut karny za zagranie ręką Marczuka. Do jedenastki podszedł Grosicki i strzelił w to samo miejsce, co z akcji, myląc przy tym Alomerovicia.
Ostateczne zwycięstwo Pogoni
Drugi stracony gol wybudził gości z letargu. Przestali być pasywni i śmielej zaatakowali. Portowcy ostatecznie dowieźli zwycięstwo. W ostatnich siedmiu spotkaniach zdobyli łącznie 16 punktów i dołączyli do ścisłej ligowej czołówki. Jagiellonia tymczasem czeka na wyniki Lecha Poznań (z Cracovią) i Śląska Wrocław (w Chorzowie z Ruchem), które zdecydują o tym, czy utraci czołową lokatę w tabeli.
Zacznij zarabiać na bukmacherce