Finał turnieju ATP w Bazylei
Przeczytaj o emocjonującym finale turnieju ATP w Bazylei, w którym Hubert Hurkacz zmierzył się z Felixem Auger-Aliassimem.
Tenis / 2023-10-29 18:36:5
Wrocławianin specjalistą od finałów ATP
Hubert Hurkacz można śmiało określić specjalistą od finałów imprez ATP. Przed tym sobotnim wystąpił w ośmiu takich meczach, a aż siedem wygrał. Ostatni ledwie dwa tygodnie temu w bardzo prestiżowym turnieju w Szanghaju.
Historia rywalizacji z Felixem Auger-Aliassimem
Hubert Hurkacz mierzył się wcześniej trzykrotnie z Felixem Auger-Aliassimem. Wygrał tylko raz, ale za sprawą aktualnej formy w Bazylei to on był minimalnym faworytem. Auger-Aliassime jednak ważną przewagę - z ubiegłego roku znał już smak triumfu w tej imprezie.
Wyrównana walka w pierwszym secie
Początek spotkania wyglądał dokładnie tak, jak można było się spodziewać. Obaj imponowali atomowym serwisem i choć popełniali też błędy, to o przełamaniach, a nawet szansach, nie było mowy. Pierwszą okazję, w czwartym gemie, świetnym skrótem wypracował Kanadyjczyk. Szczęśliwie Hurkacz obronił się skutecznym smeczem, a za moment zamknął własnego gema serwisowego. Jego problemem na tym etapie była niska skuteczność pierwszego podania. Na dalszym etapie wszystko wskazywało, że losy pierwszego seta rozstrzygnąć będzie musiał tie-break, dla Hurkacza już 59. w sezonie. I tak się stało. Przed jego startem pewniejszy siebie mógł być Auger-Aliassime, który łatwiej wygrywał własne podania. W decydującej rozgrywce decydująca okazała się ofensywna akcja Kanadyjczyka przy stanie 3-3. Sięgnął tym samym po miniprzełamanie i wygrał tie-breaka 7-3. Był w połowie drogi do obrony tytułu.
Dyskomfort Huberta Hurkacza w drugim secie
Początek drugiego seta to znów dominacja serwisu. Co mogło martwić, to coraz częstsze grymasy bólu na twarzy Polaka. Wyraźnie doskwierał mu jakiś dyskomfort, łapał się za lewą nogę, a do niektórych piłek nawet nie ruszał. Sytuacja wyglądała gorzej z każdą piłką. Hurkacz zmienił styl gry, ryzykował, chcąc skracać wymiany. Robił to skutecznie, bo wciąż utrzymywał własne gemy serwisowe. Cel był jasny - doprowadzić do tie-breaka i tam szukać swojej szansy. Udało się, choć po drodze Polak stał nad przepaścią, broniąc czterech brejkpointów. Warto jednak podkreślić, że im było bliżej wyniku 6:6, tym Hurkacz poruszał się lepiej. I tego efektem było błyskawiczne miniprzełamanie. Wrocławianin prowadził 2-0. Niestety, za moment sytuacja zupełnie się odwróciła i to Auger-Aliassime zgarniał kolejne punkty. W końcu wygrał 7-5 i cieszył się z tytułu.
W rankingu ATP, który zostanie opublikowany w poniedziałek, Hurkacz pozostanie na 11. miejscu. W zestawieniu Race, które wyłoni ośmiu uczestników ATP Finals, jest dziewiąty ze stratą 215 punktów do Holgera Rune. Polak zagra jeszcze w turniejach w Paryżu i Metz.
Finał turnieju ATP w Bazylei: Hubert Hurkacz - Felix Auger-Aliassime 6:7(3), 6:7(5).