Powrót Lukaku do Mediolanu
Artykuł opisujący powrót Romelu Lukaku do Mediolanu i reakcje fanów oraz innych zawodników.
Piłka nożna / 2023-10-30 13:21:7
Reakcje fanów na powrót Lukaku
Fani mediolańskiej drużyny na przyjazd kiedyś kochanego przez nich Lukaku przygotowywali się od niespełna miesiąca. "Zbliża się najbardziej nieprzyjemny dzień powrotu, zróbmy wszystko, abyśmy byli gotowi" - informowali na początku października. Zapowiadali, że kibice z trybuny Curva Nord rozdadzą przed meczem z Romą tysięcy gwizdków. Wszystko po to, by "wyrazić wstręt, jaki wzbudził ten, który w najbardziej niegodny sposób odwrócił się do nas plecami, zdradził naszą koszulkę". Pominięcie przez nich nazwiska Belga najlepiej obrazowało skalę złości, która spowodowana była letnimi rozmowami o transferze do znienawidzonego Juventusu. Kibice turyńskiej drużyny też postawili weto i ostatecznie "Big Rom" trafił do Romy. Dzień powrotu do Mediolanu nastał w niedzielę. Już gdy pojawił się rozgrzewce, na San Siro rozległy się przeraźliwe gwizdy 40 tysięcy osób. Kibice przygotowali też specjalne transparenty. Ich wydźwięk był jeden - "zdrajca", "niewdzięcznik", "najemnik".
Reakcje innych zawodników
Tuż przed meczem bardzo chłodno przywitał go kapitan Nerazzurrich Lautaro Martinez, kiedyś przyjaciel. Razem byli znani jako duet Lu-La. W lipcu Argentyńczyk wyznał, że był zły, że Lukaku nagle przestał odpowiadać na połączenia i wiadomości od kolegów z drużyny. Za każdym razem, gdy 30-latek znajdował się blisko piłki, towarzyszyły mu ogłuszające gwizdy z trybun. Ta wrogość musiała mieć wpływ na jego występ. "Rozegrał najgorszy mecz w ekipie Giallorossich" - skwitował dziennik "Corriere dello Sport". "Światło Lukaku zgasło. Do Mediolanu nie dotarł, miał bardzo mało piłek. Zawiódł tych nielicznych, nie niósł drużyny na swoich barkach tak, jak to robił w pierwszych miesiącach gry w Romie" - czytamy w artykule.